Piątkowa (18.02.2011) „Rzeczpospolita” zamieściła na pierwszej stronie wspólne zdjęcie Benedykta 16 i Dimitrija Miediwiediewa oraz tytuł: „Papież z prezydentem Rosji o dialogu religijnym”. Uśmiechnąłem się w duchu, że mainstreamowa gazeta aż tak bezczelnie demaskuje prawdziwe oblicze ekumenizmu.
Wielu poczciwych chrześcijan zostało wrobionych w ekumenizm i spełnia w nim rolę tzw. pożytecznych idiotów. Ale zdecydowana większość liderów tego ruchu to politycy lub agenci służb specjalnych (więcej: KTO "ROBI" EKUMENIZM?).
Po przeczytaniu komentarza „Rzeczpospolitej”:
„Głównym tematem audiencji udzielonej przez Benedykta XVI prezydentowi Dimitrijowi Miediwiediewowi były relacje miedzy Kościołem katolickim, a Cerkwią prawosławną.” (podkreślenie moje)
trudno mieć wątpliwości, jaki charakter ma ruch ekumeniczny. Czy jest to wypełnianie misji Jezusa czy też gra polityczna? Stawia to również pod znakiem zapytania kwestię, kto tak naprawdę jest głową moskiewskiego prawosławia?
W cieniu rozmów papiesko-rosyjskich pojawia się sprawa polska. Niestety cień ten jest bardzo ponury - ale o tym w następnym wpisie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)