W sąsiednim blogu Robert Leszczyński przez meandry opowieści o hossach i bessach telewizji publicznej wyprowadza taką oto fangę w nos "tzw. patriotów": jeśli nie powołacie kanału historycznego z prawdziwego zdarzenia, to co z was za patrioci?
Hmmm, ma rację ten pan. Tyle, że kanał TVP Historia właśnie jest organizowany, a w zamiarach ekipy go tworzącej ma być właśnie czymś takim, o czym Leszczyński zamarzył: seriale o królach i dyskusje o dylematach.
Kanał wystartuje 11 listopada - i to będzie symbol podwójny, a więc wydarzenie arcypolskie: po pierwsze, symboliczne z powodu wyboru daty oficjalnego startu w Święto Niepodległości; a po drugie - symboliczne dlatego, że będzie to start... symboliczny (będzie to początek intensywnych prac, ale nie początek nadawania, na które trzeba będzie jeszcze trochę poczekać). W każdym razie - zacznie się!
Teraz jestem już tylko ciekaw, co będzie się mówiło o tym dziele "tzw. patriotów" w momencie, gdy nie będzie można z jego nieistnienia robić maczugi na ich głowy. Gdy kanał zacznie nadawać te wszystkie seriale o królach itp. - co wtedy usłyszymy? To oczywiście zależy od poziomu tej produkcji, jasne. Trzymam jednak za słowo, że koledzy tzw. liberałowie i tzw. anarchiści ucieszycie się szczerze, gdy już naprawdę ruszy TVP Historia.
Robertowi Leszczyńskiemu dzięki za upomnienie się o ważną sprawę.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)