Dziś o godzinie 18.00 pod Pałacem Prezydenckim odbędzie się protest przeciwko podwyżce podatku VAT. Jednym z organizatorów akcji jest Stowarzyszenie KoLiber.
Jako że nie mieszkam w Warszawie, niestety nie będę mógł wziąć udziału w proteście. Ale całym sercem go popieram (także na Facebooku). Jest to nareszcie protest ukierunkowany we właściwymi kierunku, bo podwyżka VAT-u przechodzi rządowi wyjątkowo bezboleśnie. Udało się znaleźć świetny temat zastępczy, jakim jest sprawa krzyża smoleńskiego.
Liczę, że ten protest nieco zwróci uwagę ludzi na problem podwyżki VAT, bo jest to rzecz, która realnie uderza we wszystkich. Wszyscy kupujemy, wszyscy jesteśmy klientami – to z jednej strony. Ale też niezależnie od tego, gdzie pracujemy, wszyscy jesteśmy również w jakiś sposób sprzedawcami czy usługodawcami. Nawet jeśli ktoś jest sekretarką czy sprzątającym w prywatnej firmie, to dostaje pensję, która jest zależna od tego, jak firmie się powodzi. Mniejsze przychody firm wygenerują zwolnienia i/lub obniżki płac. Obniżki płac spowodują z kolei mniejszy popyt na towary, a to spowoduje dalsze straty firm, a więc i ich pracowników. Koniec końców na podwyżce VAT-u stracimy wszyscy – a nie tylko przedsiębiorcy, jak niektórzy naiwnie sądzą. Warto sobie uświadomić, że podwyżka podatków jest czymś bardzo niekorzystnym dla społeczeństwa.
Zresztą generalnie pozornie „liberalny” rząd idzie w fatalnym kierunku, jeśli chodzi o finanse publiczne, skoro straszy rezygnacją z OFE i przejęciem ich pieniędzy przez ZUS. Pieniądze gromadzone w OFE, to jedyne bezpiecznie ulokowane pieniądze z tych, które co miesiąc siłą zabiera nam państwo. Reszta rzecz jasna w ogóle nie jest ulokowana, tylko jest przekazywana obecnym emerytom. Jeśli rząd położy łapę na OFE, to nasze pokolenie może się pożegnać z jakimikolwiek marzeniami o emeryturach ze składek złożonych w ZUS.
Poniżej umieszczam plakat pikiety i zaproszenie Filipa Szareckiego, a wszystkich, którzy są na miejscu i mają możliwość, zachęcam do udziału.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)