Kilka tygodni temu, w tekście Pozostał miesiąc napisałem krótko o istocie małżeństwa, o rzeczach, o których będąc w związku nigdy nie powinienem zapomnieć.
Czas leci ogromnie szybko. Dziś do uroczystości naszych zaślubin pozostał jedynie tydzień. Bierzemy bowiem ślub we Wniebowzięcie NMP – przyznam, że jako teolog maryjny ogromnie się tą datą cieszę i ogromnie mi na niej zależało. Przygotowania dobiegają końca, wiele rzeczy jest już dopięte na ostatni guzik. Jednak ostatni tydzień to zawsze jeszcze gros uzupełnień, gros rzeczy, które tylko w ostatniej chwili da się załatwić.
W związku z tym, po okresie mojej największej aktywności na Salonie24 (chyba nigdy nie miałem okresu bym zrobił wpisy przez 8 dni z rzędu), będę zmuszony zrezygnować z komentarzy w najbliższym tygodniu i – parafrazując znane powiedzenie – zawiesić klawiaturę na kołku. Wrócę do komentowania pewnie po pięknej uroczystości, która będzie bez wątpienia jedną z najważniejszych (o ile nie najważniejszą) chwil mojego życia.
Najbliższy tydzień poświęcam na przygotowania ślubne oraz... no oczywiście na śledzenie tego, co dzieje się na Olimpiadzie w Pekinie. I w zasadzie wchodzi w grę jedna opcja na moje komentowanie w najbliższym tygodniu – komentarz do wydarzeń w Pekinie. To już będzie jednak zależało od: 1. tego czy zdarzy się coś spektakularnego; 2. tego czy znajdę czas na komentowanie.
A swoich stałych salonowych Czytelników proszę o modlitewną pamięć w najbliższym tygodniu. Natomiast Rzeszowian, których być może nie zapraszałem osobiście serdecznie zapraszam na naszą Mszę ślubną 15 sierpnia o 15.00 w kościele pw. św. Jadwigi Królowej przy ul. Rejtana.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)