Paweł Wroński Paweł Wroński
115
BLOG

Ziemkiewicz - ty salonowcu!

Paweł Wroński Paweł Wroński Polityka Obserwuj notkę 28

Drogi Rafale. Piszę ten tekst, bo postanowiłem cię ostrzec. Przychodzą niebezpieczne czasy. Przez lata obserwowałem Twoją dzielną walkę przeciwko salonowi i Michnikowi. Tych, którzy przez lata poniżenia i ucisku III RP odmawiali Ci prawa głosu i powodowali, że wszystkie media reprezentowały jedynie słuszną opcję „Gazety Wyborczej”.

Nie podzielałem tej opinii, ale podziwiałem zaangażowanie. Prawda, nie byłeś pierwszym, który zwalczał salon. Zaczął sam Adam Mickiewicz w „Dziadach” potem było już gorzej, bo salon za Gomułki gromił pewnie Ci znany pisarz Józef Ozga-Michalski, opisujący „siły salonowej reakcji”, które „siedzą w wyleniałych fotelach i wyleniałych tużurkach słuchając zegara z wyleniałą kukułką” (śliczne, nie?), ale pamięć wielkiego poprzednika pozostała. Byłeś jako ta lawa.

Także w powyborczy poniedziałek po raz kolejny ostro uderzyłeś w salon w „Rzeczpospolitej”. Zaprotestowałeś przeciwko „historycznej propagandowej kampanii rozpętanej przez lewicowych intelektualistów i ich zaplecze polityczne” wobec pomnika Romana Dmowskiego. Ten pomnik został przez popleczników salonu umazany farbą. Wyraziłeś wątpliwość, czy salon się w tej sprawie odezwie.

Okazało się jednak, że tego samego dnia przeciwko dewastacji pomnika zaprotestował Seweryn Blumsztajn z „Gazety Wyborczej” niewątpliwie „salon”. A może „eks salon”?

Tekst Blumsztajna bowiem może być dla Ciebie złym znakiem. Rodzi podejrzenia. Czy Ty przypadkiem nie myślisz tak jak ów salon? Może jest jeszcze gorzej. Może to Ty już jesteś salonem, a „Gazeta Wyborcza” wygłasza wiernopoddańczo Twoje opinie?

Mam podejrzenia, że salon wygłaszający odpowiednie poglądy jest już gdzie indziej. W studiu wyborczym TVP zobaczyłem nowy salon - redakcję „Dziennika”, która się tam dziarsko reklamowała i komentowała. Autorzy mówili co napisali, albo co napiszą starając się przekazać niesalonowym środowiskom opiniotwórczym jak powinny myśleć. Gorący spór toczył się między tak odległymi od siebie publicystami jak Michał Karnowski i Piotr Zaremba między Janem Wróblem (ten wyglądał nawet na bliskiego mojego salonu) i Cezarym Michalskim. Ale, ale czy ty też nie jesteś z tego salonu?

Przyznam szczerze, że nawet za czasów złowrogiej III RP TVP tak łaskawa wobec GW nie była. Widać nowy salon, nowe obyczaje.

Życzę Ci wszystkiego dobrego na nowej drodze salonowca. Oczywiście przepaja mnie „wściekłość Gazety Wyborczej” (to z Igora Janke), która straciła monopol na opinię i teraz popadła we frustrację i to co piszę to tylko miernej jakości ironia. Ostrzegam Cię jednak, że w salonie jest trudno. Przestaną Cię prześladować, a niebawem zaczną nagradzać. Koniec picia wódki w niewłaściwym towarzystwie, koniec pisania pieprznych kawałków. Musisz też uważać, żeby ktoś Cię nie sfotografował i nie nagrał. Uważaj! Niebawem ktoś Cię zaatakuje jako falszywy autorytet moralny. To bardzo przykre.

Chciałem Cię jednak zapewnić, że kiedy nadejdzie pokolenie V Rzeczpospolitej zwalczające „medialny układ IV RP” mimo wszystko bronił Cię bronił.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka