Od „zawsze” piszę, że moim zdaniem nic dobrego Polski nie czeka. Nie żebym była jakoś złośliwa czy źle życzyła, po prostu wynika to chyba z charakteru Polaka czyli jak to napisał Ziemkiewicz z „polactwa”. Były nadzieje, że kiedy dowody dostanie młode pokolenie coś się tu zmieni i tak niewątpliwie będzie, ale jak pokazały występy różnych Kamińskich, Klejnowskich czy innych Pomasek, zmieni się na pewno, ale na gorsze. Siedzę sobie w pracy, czytam co na świecie się dzieje bo zastój jak to zawsze u mnie w sierpniu, no i co widzę? Widzę jednego cwaniaczka z PO, co nie pracuje ale kasę ciągnie. Sławuś, kolekcjoner nie pokazuje się w sejmie ale 10 tysiączków sobie co miesiąc przytula. Fajnie tak nie? ! 10 tysiączków za nic. I nic nikomu do tego. Gnijesz sobie czytelniku na Teneryfie a kasa leci... Od czerwca to już będzie 30 tysiączków za nieprzychodzenie do roboty...
Jeszcze dobrze mi jedne mdłości nie minęły a już wdepnęłam w inną kupę obrzydliwości. Patrzę na Salon24 a tu Wojtuś Jasiński nawraca z komunizmu... Tak, tak, ten Jasiński, jeden z najbardziej obrzydliwych życiorysów od połowy lat siedemdziesiątych do dzisiaj. On teraz zaczął walczyć z komuną. Kto nie wierzy, niech zobaczy.
Tytuł to moje pobożne życzenie. Gdyby tak Sławuś się z Wojtusiem dogadali, to mogłoby powstać coś takiego, co niewątpliwie znalazłoby się w Księdze Guinnessa.
Polska Partia Ludzi Bez Luster... Że słabe? Mogłabym mocniej, ale Wojtuś ze swoją partią jest właścicielem medium, które łączy się z Salonem24 za pomocą jednego dziennikarskiego geniuszu. Dlatego mocniej nie będzie, ale wierzę w Waszą wyobraźnię.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)