Wielokrotnie pisałem tutaj na blogu, że najgorszym zagrożeniem dla Polaków jest ich sukces. Jak długo jesteśmy pod butem, pod batem, pod okupacją, to jesteśmy "szczęśliwi", bo mamy z kim walczyć. Potrafimy wtedy jakoś zjednoczyć siły i podjąć walkę... najczęściej w najgorszym z możliwych momencie, więc często dostajemy wpierdol jak w Powstaniu Warszawskim... ale potrafimy. Ale jak już nie daj Bóg wygramy - czy to skopiemy tyłki Turkom pod Wiedniem, czy odzyskamy niepodległość po 123 latach zaborów - to natychmiast zaczynamy się między sobą tak gryźć, że megafrajerem byłby wróg, który by tego nie wykorzystał. Aby to dostrzec nie trzeba się cofać do dwudziestolecia międzywojennego. Co się działo w latach dziewięćdziesiątych po "Magdalence"? Prawica była tak rozdrobniona i skonfliktowana, że kilkakrotnie działo się to, co w 1989 roku wydawało nam się niemożliwe: komuniści wygrywali wybory i wracali do władzy. A jak jest dziś? Mam dla Państwa zagadkę: kim są autorzy poniższych postów na Facebooku?


To co? Zakłady zrobione? Kogo Państwo obstawiają? Nie oczekuję, aby wskazywać konkretną osobę, tylko opcję polityczną którą popiera. No to czas na rozwiązanie zagadki. Drugi post wrzucił pewien zwolennik Grzegorza Brauna. Ale musiałem wejść na jego profil, bo post wrzucony przez zwolennika Konfederacji wyglądałby zapewne podobnie. Natomiast pierwszy post wrzuciła pewna kodziara od "silnych razem" na której profilu nie znajdziesz ani jednego posta który by nie był polityczny i nie uderzał w PiS i w której liście kontaktów na pierwszym miejscu wyświetla się pułkownik Mazguła (nazwisko kodziary i pozostałych znajomych "wygumkowałem" ze względu na RODO):

I jak Wam się podoba podobieństwo tych dwóch postów? Ale to jeszcze nic! Proszę sobie posłuchać co mówi sam Mentzen!
No tak... Nawrocki był "beznadziejnym" kandydatem, wszystkie plugastwa jakie na niego spreparował obóz Tuska to była "prawda" i generalnie publikowanie takiego syfu jest "super"... i jakże by inaczej... "większość" wyborców głosowała na Nawrockiego "nie dlatego, że był kandydatem PiS tylko pomimo tego, że był kandydatem PiS"... A że to wszystko nijak ma się do danych i faktów? Tym gorzej dla danych i faktów! Choćby najprostsza nierówność 15,4% + 6,2% < 29,1%... a przecież nie wszyscy wyborcy Mentzena głosowali na Nawrockiego.
I jak tu się dziwić, że kiedy pod artykułem Kemira zapowiedziałem wspólne świętowanie zwycięstwa, to odpowiedzi konfiarskich betonów były takie jak na poniższym zrzucie:




Komentarze
Pokaż komentarze (91)