Dziś krótki tekst i dwie grafiki.

Cisza starych kościołów.
Warto czasem wejść do starego kościoła. Nie po to, by odmawiać modlitwy z książeczki, ale by po prostu usiąść i posłuchać ciszy. Te mury widziały więcej, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić — łzy, nadzieję, radość, śmierć i narodziny. W takiej przestrzeni dusza sama zaczyna się wyciszać. Myśli przestają galopować, a człowiek przypomina sobie, kim naprawdę jest. Bez masek, bez pośpiechu. Stare kościoły nie krzyczą — one szepczą. I właśnie dlatego warto czasem tam usiąść. Choćby na chwilę.






Komentarze
Pokaż komentarze (3)