Takie se tam...
Piszem bo chcem
0 obserwujących
53 notki
16k odsłon
  189   1

Wojna afgańska to kłamstwa

 "W naszym kraju kłamstwo stało się nie tylko kategorią moralną, ale filarem państwa".
– Aleksander Sołżenicyn

W tym tygodniu szanowany dziennik Washington Post ujawnił bombę, liczący 2.000 stron raport Pentagonu pokazujący w szczegółach zdumiewające fiasko strategii wojennej USA w Afganistanie, najdłuższej wojnie Ameryki.

Amerykanów karmiono stałym strumieniem kłamstw o wojnie afgańskiej, podsumował Post. Tak stwierdził ten pisarz w czasopiśmie American Conservative w 2003 kiedy Ameryka dokonała inwazji na Afganistan.

"Nie mieliśmy najmniejszego pojęcia czego się podejmujemy", przyznał 3-fwiazdkowy gen. Douglas Lute, który dowodził siłami USA w Afganistanie za prezydentów George 'a Busha i Baracka Obamy.

Arogancja i ignorancja, poparte ogromną brutalną siłę, zaprowadziły amerykańską politykę do odległego azjatyckiego kraju. Atak na Afganistan był zemstą za ataki 11 IX na Amerykę. Jak ten pisarz zobaczył na własne oczy w Afganistanie, wszelkie opinie o "obozach szkolących terrorystów" Osamy bin Ladena w Afganistanie były kłamstwami. 11 IX nie zaplanowano w Afganistanie.

Talibowie nie byli "terrorystami". Byli to lekko uzbrojeni plemienni wojownicy walczący z bandytami wspieranymi przez afgańskie służby wywiadowcze kierowane przez partię komunistyczną. Ojców Talibów, mujahidinów, Ronald Reagan uznał za "bojowników o wolność". W 2003 Ameryka dokonała zwrotu be wesprzeć afgańskich komunistów, którzy obiecali zgodę na trasy amerykańskich rurociągów na południe z bogatego w ropę środkowo azjatyckiego Basenu Kaspijskiego do pakistańskiego wybrzeża. Po odmowie Talibów na tanią propozycję amerykańskich rurociągów, ten nacjonalistyczny, anty-narkotykowy ruch zwalczający gwałt Afganistanu nazwano "terrorystycznym".

Zainstalowany przez Amerykę rząd w Kabulu był bandą gotowych aktywów CIA: wojskowych, handlarzy narkotykami i komunistów. Wiele miliardów dolarów przesłano na zorganizowanie najemników i wypłaty dla wojskowych i kryminalistów. Największymi zbrodniarzami wojennymi w Afganistanie stali się kluczowi sojusznicy USA.

Kiedy u władzy byli Talibowie, zlikwidowali 90% rozległego afgańskiego handlu dobrej jakości morfiny i heroiny. Kiedy Ameryka przejęła Kabul i zainstalowała własny marionetkowy rząd, produkcja narkotyków osiągnęła szczyt. Siły USA i ich sojusznicy bardzo zaangażowali się w handel narkotykami, który podtrzymywał gospodarkę kraju. Dzisiaj rządzony przez Amerykę Afganistan jest największym na świecie handlarzem narkotyków.

Dziennikarzy jak ten którzy nalegali na mówienie prawdy o Afganistanie zwalniano albo ignorowano. Mnie wyrzucono z CNN za negowanie ich fałszywych twierdzeń, że Irak miał broń masowego niszczenia. I że Ameryka "wygrywała" w wojnie afgańskiej. Zakazano mi występowania w pewnych stacjach radiowych i publicznej TV za opinię, że ISIS była zachodnim wymysłem, wspieranym przez Turcję, USA, Francję, Brytanię i Izrael.Nazwano mnie "radykałem" za usiłowanie mówienia prawdy.

Wymieniam te przykłady by potwierdzić zarzuty Washington Post, że cały konflikt afgański był mieszanką kłamstw i pół-prawd sfabrykowanych przez rząd USA by uzasadnić brutalną wojnę agresji wobec słabego, średniowiecznego narodu, który odważył się zablokować nasze żądania strategicznych dróg rurociągów.

Washington Post odegrał kluczową rolę w promowaniu kłamstw, które otworzyły drogę na inwazję USA na Irak.

Dziś odprawianiem pokuty jest ujawnianie wszystkich kłamstw, które ułatwiły wojnę afgańską – i tysiące amerykańskich żołnierzy tam zabitych czy rannych, ogromne zniszczenie spowodowane w Afganistanie przez amerykańskie samoloty bojowe, na szeroką skalę tortury, głód, masowe mordy cywilów i wszystkie inne horrory wojny.

Według raportu Pentagonu, Ameryka zmarnowała co najmniej 1 trylion dolarów na swoją wojnę afgańską bez żadnego dostrzegalnego efektu poza wielką liczbą zabitych i rannych, zniszczonych wiosek, wybiciem karabinami maszynowymi zwierząt gospodarskich, i ogromnym zanieczyszczeniem chemicznym. Amerykańskie credo: jeśli to się rusza, zbombarduj.

To dlatego widzimy haniebny spektakl amerykańskich ciężkich bombowców B-1 i B-52 bombardujących afgańskie wioski, i roje helikopterów i śmigłowców bojowych AC-130 rozrywających średniowiecznych afgańskich współplemieńców nawet na uroczystościach weselnych. Sowieci byli też bezwzględni, ale my jesteśmy dużo skuteczni.

Amerykańskie media, z wyjątkiem kilku małych, promowały wojnę Pentagonu z narodem afgańskim i całkowicie ukrywały jej okrucieństwa i skandaliczne kłamstwa. Ta wojna stała się ogromną, pożerającą pieniądze maszyną zabijającą, która wzmacnia polityków i wojskowych kontrahentów. Byli prezydenci którzy dopingowali tej haniebnej wojnie z jednym z najbiedniejszych, najbardziej zacofanych krajów świata, zasługują na hańbę.

Tymczasem musimy zatrzymać się i pomyśleć o pasztuńskich bojownikach plemiennych, którzy powstrzymują najpotężniejszą machinę wojskową od 18 lat mając jedynie więcej niż stare karabiny AK-47 i niezłomną odwagę. Jesteśmy im winni najszczersze apologie i odbudowanie kraju. Jako były amerykański żołnierz salutuję im, tym najodważniejszym z odważnych.


Link do oryginału:

The Afghanistan War Has Been A Tissue Of Lies

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale