Jestem dziś zainspirowany pompatycznym listem rednacza “Ziewnika” (nie linkuję, bo nie warto czytać ani podbijać gugla). Opisana przez niego sytuacja nie może trwać wiecznie. Obecnie każdy może wyrażać własne opinie, korzystać z różnych pseudonimów i zmieniać ajpiki. Ile czasu i środków przez to muszą zużyć tropiciele ze stajni Wielkiego Brata, aby kontrolować plebs? Toż to zwykłe marnotrawstwo i zabawa w kota i myszkę. “Tak dalej być nie będzie” jak mawia najbardziej znany wrocławianin, Ferdek Kiepski.
Oczekuję, więc jak najszybszej reakcji władz wszelakich. Należy jak najszybciej wszystkich zaczipować. Dostęp do internetu tylko przy identyfikacji czipem i skanerem biometrycznym (oko lub palec). Nie pozwólmy, aby dyskurs szedł w złym kierunku. Przecież nie możemy wymordować wszystkich jak leci (bo to się nie opłaca). Wolność wypowiedzi tak, ale ktoś to musi kontrolować.
Jest jednak spory problem - mamy kryzysa z importu, co go nam chAmerykanie przysłali z wdzięczności za ofiary ludzkie na pustyniach daleko od domu. Nie ma tyle kasy, aby każdego zaczipować i dostęp kontrolować. Proponuję, więc rozwiązanie tymczasowe - kartki na internet. System wyćwiczony w latach osiemdziesiątych, sprawdzał się znakomicie. Starszym wrócą wspomnienia z młodości, młodsi, wykształceni z miast na pewno ochoczo poprą. Do działa więc!



Komentarze
Pokaż komentarze