Wyjątkowy egzemplarz Ferrari Luce trafił pod młotek podczas Monterey Car Week w Kalifornii. Aukcję przeprowadził dom RM Sotheby’s. Nabywca zapłacił za samochód 40 mln dolarów, czyli około 34,5 mln euro. Cena okazała się wielokrotnie wyższa od wcześniejszych szacunków. Przed aukcją RM Sotheby’s wyceniał samochód na ponad 1,1 mln dolarów. Kwota była więc oszałamiająca, bo ponad 36 razy wyższa.
Elektryczne Ferrari Luce sprzedane za 40 mln dolarów
Sprzedany samochód nie jest jednak zwykłym egzemplarzem Luce. Otrzymał oznaczenie "Chassis 0”, ponieważ jest pierwszym podwoziem produkcyjnym powstałym w ramach programu tego modelu. Auto zostało dodatkowo spersonalizowane, dzięki czemu jest unikatowym egzemplarzem kolekcjonerskim.
Wynik aukcji oznacza ustanowienie nowego rekordu ceny za fabrycznie nowy samochód. Poprzedni należał również do Ferrari. W 2025 roku specjalnie przygotowane Ferrari Daytona SP3 zostało sprzedane za 26 mln dolarów. Tym razem rekord został poprawiony aż o 14 mln dolarów. Cały dochód ze sprzedaży Luce ma zostać przekazany przez Ferrari na rzecz Ferrari Foundation i przeznaczony na inicjatywy edukacyjne.
Pierwsze elektryczne Ferrari - masa kpin i spekulacji
Rekordowa aukcja odbyła się niespełna trzy miesiące po oficjalnej premierze Ferrari Luce. Włoski producent zaprezentował w maju swój pierwszy w historii w pełni elektryczny samochód. Cena standardowego egzemplarza została ustalona na 550 tys. euro. Sama premiera wzbudziła jednak sporo emocji. Krytyka dotyczyła przede wszystkim projektu nadwozia przygotowanego przez LoveFrom – kolektyw kreatywny założony przez Sir Jony’ego Ive’a i Marca Newsona.
Po debiucie Luce akcje Ferrari wyraźnie straciły na wartości. Z czasem sytuacja zaczęła się jednak poprawiać. Włoska firma przedstawiła solidne wyniki finansowe, podniosła całoroczne prognozy i przekazała, że liczba zamówień na elektryczny model jest zgodna z oczekiwaniami.
Od pierwszej sesji giełdowej po premierze Luce 25 maja notowania Ferrari wzrosły o około 27 proc. względem ówczesnej ceny zamknięcia wynoszącej 284,05 euro.
Osiągi nowego Ferrari
Ferrari Luce ma pokazać, że przejście na napęd elektryczny nie musi oznaczać rezygnacji z osiągów kojarzonych z samochodami włoskiej marki. Model wyposażono w cztery silniki elektryczne – po jednym dla każdego koła. Łącznie generują maksymalnie 1050 KM. Producent chwali się, że samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 310 km/h. Energię dostarcza akumulator o pojemności 122 kWh. Według deklaracji producenta pozwala on przejechać na jednym ładowaniu ponad 530 km.
Rekordowa aukcja pokazuje, że mimo początkowych kontrowersji pierwszy elektryczny model Ferrari może wzbudzać ogromne zainteresowanie kolekcjonerów. W przypadku "Chassis 0” znaczenie miały jednak przede wszystkim jego wyjątkowy status, indywidualna konfiguracja, a także, niewątpliwie, charytatywny charakter sprzedaży.
Fot. Ferrari Luce/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze