Dyskusja o likwidacji abonamentu RTV trwa od lat. Obecny system jest wyjątkowo nieskuteczny – z danych przytoczonych w sprawozdaniu KRRiT wynika, że na koniec 2025 roku zarejestrowanych było około 4,5 mln gospodarstw domowych, choć w Polsce jest około 12,5 mln gospodarstw, a ponad 90 proc. z nich posiada telewizor. Co więcej, ponad połowa wszystkich zarejestrowanych abonentów – uwzględniając również instytucjonalnych – była uprawniona do zwolnienia z opłat.
To jeden z powodów, dla których od dłuższego czasu rozważana jest gruntowna przebudowa finansowania mediów publicznych.
Nowa opłata zamiast abonamentu RTV. System miałby zostać uszczelniony
Jednym z wariantów opisanych w rządowych dokumentach jest składka audiowizualna. W przeciwieństwie do obecnego abonamentu jej pobieranie nie byłoby uzależnione od rejestracji telewizora czy radioodbiornika.
Założenie jest znacznie szersze. Do uiszczania składki mieliby być zobowiązani m.in. podatnicy PIT, osoby rozliczające ryczałt, podatnicy CIT, rolnicy i pracujący z nimi domownicy objęci KRUS, a także część jednostek sektora finansów publicznych. Nowa danina objęłaby znacznie większą grupę niż ta, która rzeczywiście płaci dzisiaj abonament RTV.
Autorzy założeń jako jedną z najważniejszych zalet takiego rozwiązania wskazali właśnie jego powszechność oraz ograniczenie możliwości unikania opłaty. Poborem mogłaby zajmować się administracja skarbowa, wykorzystując istniejący system podatkowy.
Nie masz telewizora? To nie musiałoby już mieć znaczenia
To byłaby jedna z największych różnic względem obecnego systemu. Dzisiaj obowiązek abonamentowy związany jest z posiadaniem odbiornika radiofonicznego lub telewizyjnego.
W modelu składki audiowizualnej punktem wyjścia byłoby natomiast powszechne korzystanie z treści za pomocą różnych urządzeń. W rządowych materiałach wskazano, że telewizor posiada 94,7 proc. gospodarstw, radio 81,2 proc., sprzęt komputerowy 70,1 proc., a telefon komórkowy 96,9 proc. gospodarstw.
Oznaczałoby to odejście od modelu, w którym kluczowe jest samo posiadanie i rejestracja klasycznego odbiornika.
Abonament RTV w 2027 roku. Stawki są już ustalone
Na tym etapie nie można jednak pisać, że od 2027 roku abonament RTV na pewno zniknie. W sierpniu do rządu trafiła interpelacja poselska wskazująca, że wcześniejsze zapowiedzi reformy nie zostały dotąd zrealizowane i pytająca resort kultury wprost, czy nadal zamierza zlikwidować abonament.
Co więcej, KRRiT przygotowała już stawki abonamentu na 2027 rok. Miesięczna opłata za radio ma wynosić 10,80 zł, natomiast za telewizor albo telewizor i radio – 34,50 zł. Przy płatności miesiąc po miesiącu daje to odpowiednio 129,60 zł oraz 414 zł rocznie.
Samo rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw 21 maja 2026 roku.
Oznacza to, że scenariusz zastąpienia abonamentu nową powszechną opłatą pozostaje obecnie wariantem reformy, a nie obowiązującym prawem.
Powszechna opłata może wrócić
Problem finansowania mediów publicznych pozostaje jednak nierozwiązany. Obecny abonament jest mało skuteczny, a model powszechnej składki pozwoliłby państwu znacznie skuteczniej pobierać pieniądze.
Jeżeli rząd wróci do tego rozwiązania, zmiana byłaby odczuwalna przede wszystkim dla milionów osób, które obecnie abonamentu RTV nie płacą. Nowa danina byłaby bowiem powiązana z systemem podatkowym, a nie z rejestracją konkretnego urządzenia.
mp
Nowa obowiązkowa opłata zamiast abonamentu RTV, fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News




Komentarze
Pokaż komentarze (28)