Z paru źródeł dotarły do mnie pogłoski, o istnieniu newsa na onecie, pod wiele mówiącym tytułem: Wyrok za sprzedaż mrówek po zawyżonej cenie. Po takiej pewnej chwili niedowierzania - w Chinach? przeca tam prawie kapitalizm jest - i pewnej refleksji, zajrzałem do treści, której to pierwszy akapit przytoczę:
"Chiński urzędnik został skazany na karę śmierci za sprzedaż mrówek po zawyżonej cenie - poinformowały media w prowincji Liaoning (północny wschód kraju), gdzie zapadł wyrok."
Dalej było już dokładniej opisane, że skazany pan oszukał ludzi 3 mld juanów (ok. 1,2 mld zł), sprzedawał mrówki z nieistniejącej hodowli itd.
Pewne zastanowienie mnie naszło, czy aby nie został skazany za oszustwa, nie za zawyżanie ceny. Taka niepewność w mych trzewiach zamieszkała. No ale nie na długo.
Oto news z serwisu China View:
"Man behind bogus 3-billion yuan ant-breeding project sentenced to death
SHENYANG, Feb. 14 (Xinhua) -- The chairman of a trading company in northeast China has been sentenced to death after he was found guilty of raising 3 billion yuan (380 million U.S. dollars) from gullible investors for a bogus ant-breeding project between 2002 and 2005.
Wang Zhendong, board chairman of Yingkou Donghua Trading (Group) Co., Ltd. in Liaoning Province promised returns of 35 to 60 percent for the fictitious project under the name of Donghua Zoology Culturing Co., Ltd and Donghua Spirit Co., Ltd."
No i proszę.. jednak został skazany za oszukanie inwestorów na 1,2 mld zł nie za zawyżanie ceny. Żeby było śmieszniej, ten "chiński" news słowem o cenie nie wspomina.
Nie wspominając, że sprawa dotyczy szefa jakiejś fikcyjnej firmy, nie urzędnika...
Jakie z tego mamy wnioski:
- należy uważać co się czyta na onecie
- pod względem gospodarki to my żyjemy w komunizmie, nie Chińczycy (choć to naciągany wniosek)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)