piekarz piekarz
28
BLOG

Krótko o bankach, pieniądzach i broni

piekarz piekarz Polityka Obserwuj notkę 6

Chroniczny brak czasu i nadmiar zadań nie pozwala mi dokończyć poprzedniej notki. Niemniej korzystając z chwili wolnego czasu odpowiem Raftraf-owi na jego komentarz.

Przede wszystkim banki centralne mają dużo wspólnego z państwem. To państwo je ustanawia, państwo obsadza jego władzę, i to państwo bije obywateli za nie stosowanie się do jego postanowień. Bank centralny jest organem państwa, tyle, że nie wybieramy bezpośrednio jego władz. Zresztą weźmy NBP. Dokładniej Rozdział X Konstytucji RP:
Art. 216, pkt 2
(...) Skarb Państwa, Narodowy Bank Polski lub inne państwowe osoby prawne (...)
Art. 227, pkt 1 
Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza.

Banki nie są biznesem jak każdy inny, właśnie przez to, że są BARDZO regulowane przez państwo. Czy przez to prowadzenie działalności bankowej jest utrudnione? Nie. Jest prościej, wszak państwo wycina w pień konkurencje. Proponuje spróbować założyć własny bank. Dalej, czy jest to ryzykowny biznes? Też nie. W razie czego państwo, a dokładniej jego bank centralny przyjdzie nam z odsieczą. Czy jest dochodowym biznesem? Pewnie tak. Niemniej nie jest tak łatwo zwykłym ludziom czerpać z tego zyski. Wszak nie możemy zostać udziałowcami nowych banków, bo państwo najzwyczajniej w świecie broni rynek przed powstawaniem nowych podmiotów. A co do starych banków - skoro bycie udziałowcem, to taki dochodowy interes, to kto mi dobrowolnie odda/sprzeda swój udział?

Czy film mi się podoba. Cóż. Do połowy (tej, której poprzednia notka dotyczyła) opisuje jakiś system kreacji pieniędzy. Jest trochę przesadzony w swych katastroficznych wizjach. To czy tak to się naprawdę odbywa - być może. Nie ma to jednakże większego znaczenia. Państwo poprzez banki kreuje pieniądz i to jest faktem. Film opisuje pewne skutki takiego postępowania. Niemniej należy zauważyć, że nic w nim nie ma, o skutkach dla gospodarki takiego postępowania. Jako, że w tytule jest "Krótko...", a ja już powoli muszę kończyć dam tylko link do książki Ludwika von Misesa Interventionism: An Economic Analysis. Jest tam rozdział o "credit expansion" (niedosłownie kreacja pieniądza), który to ładnie opisuje.

I jeszcze coś. W poprzednich komentarzach Raftraf polecał pewne podręczniki do ekonomii. Zasięgnąłem opinii o nich, i wyszło tak myślałem - jest "keynsistowska". Zresztą strona 42:
"Wykażemy również, że w pewnych okolicznościach, kiedy "niewidzialna ręka" nie zapewnia właściwej alokacji zasobów, pewien zakres interwencji państwa może być uzasadniony."
Książki polecane na SGH zalecam czytać z niedowierzaniem. A jeszcze lepiej poczytać książki Misesa, Hayeka i ogólnie szkoły austriackiej. 

Miało być jeszcze dziś o broni. Ostatnio wydarzyła się masakra w Wirgini. W związku z tym, do jednego z programów w TVN24 zaproszono JKM. Powiem krótko: nagranie audycji, i notka na blogu Korwina o broni.

piekarz
O mnie piekarz

Polecam: Jak działa wolny rynek Zakładanie firmy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka