Jest taki związek chemiczny w zwany w skrócie DHMO (oksydan wg nomenklatury IUPAC). Związek ten jest wszędzie. Jest w prawie każdym zbiorniku wodnym, jest używany przy produkcji pestycydów oraz w elektrowniach atomowych. Występuje w pożywieniu, w 95% komórek rakowych, w kwaśnych deszczach oraz jest jednym z najważniejszych czynników w globalnym ociepleniu. Problem jest znany od dawna, niemniej od niedawna mówi się o reglamentacji jego użycia.
Tak. DHMO (ang. DiHydrogen MonOxide), oksydan, kwas wodorowy, monotlenek diwodoru, czy też po prostu.. woda. O tej tu substancji mowa. Na stronie jomonster.org znalazłem link do tego filmiku gdzie amerykanie podpisują petycję o zabronienie używania wody.
Jakie wnioski możemy wysnuć z tego filmu? Amerykanie są głupi? Nie - mało kto wie co to oksydan (jeszcze o tym napiszę). To może taki wniosek, że ekologowie używają ładnych, okrągłych zwrotów, by wmówić nam nieuniknione, wielkie i niezaprzeczalne zło postępującej cywilizacji (i żyć z naszego strachu)? Tak...
Aktualnie na topie jest globalne ocieplenie. Wielka katastrofa, która nas spotka za 50 lat, jeśli nie przestaniemy używać paliw kopalnianych (których złoża się ponoć kończą, więc tym bardziej powinniśmy z nich zrezygnować). Pisał o tym Marcin Michata na swoim blogu w tej notce. Akurat do mnie najbardziej przemawia ten rysunek, który w przeciwieństwie do większości wykresów, pokazuję temperaturę przed XIX wiekiem.
Cóż mogę napisać na koniec. Grenlandia wzięła swą nazwę od Green Land. A nawet chyba najzagorzalsi socjaliści nie twierdzą, że zieleń owej wyspy wynikała z efektu cieplarnianego powodowanego wyzyskiem średniowiecznego proletariatu. Chociaż znając historię świata któż to wie... Przypomnę jeszcze tylko, jak swego czasu na topie był freon, a potem okazało się, że ludzkość nie ma najmniejszego wpływu na dziurę ozonową.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)