Dziś dla odmiany i trochę dla niepoznaki będzie o przewadze socjalizmu nad kapitalizmem. Tak, tak.. Socjalizm w pewnej kwestii nad kapitalizmem góruje. Otóż, jest w stanie wyprodukować więcej pewnych, określonych dóbr niż kapitalizm. Nie chodzi tu, o zwiększanie ilości produkcji kosztem jej jakości. Ustroje kolektywistyczne bowiem potrafią produkować pewne dobra w większych ilościach i lepszej jakości niż kapitalizm.
Jako przykładem posłużymy się koleją. Socjalizm jest w stanie zbudować bardzo gęstą sieć torów i zapewnić regularne - dajmy na to - co 15min połączenia między każdymi dwoma miastami. Co więcej, połączenia owe mogą być realizowane przez wysokiej klasy, eleganckie wagony.
W kapitalizmie taka sytuacja nie mogła by mieć miejsca. Połączenia takie, istniałyby tylko na opłacalnych trasach. Nadto, gdzieniegdzie nie byłoby kolei w ogóle - przewóz busem może być najzwyczajniej w świecie tańszy i szybszy.
Socjalizm nie wykreuje magicznie ani podkładów kolejowych ani wagonów. Tak czy inaczej pasażerowie za transport zapłacą. Różnica polega jedynie na tym, czy zrobią to dobrowolnie, wybierając kolej jako najlepszy środek transportu, czy ktoś zdecyduje za nich, a za niepłacenie ukarze więzieniem.
Socjalizm zamiast pozwolić ludziom korzystać z tańszego i/lub efektywniejszego transportu drogowego, nakaże transport kolejowy. Doprowadzi to oczywiście do większej ilości pociągów, torów i połączeń niż w kapitalizmie. Z czego możemy odczytać ważny wniosek, dotyczący dóbr, których ustroje kolektywistyczne produkują więcej:
Dobra te muszą być absolutnie niepotrzebne.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)