Odnieść wrażenie by można, jakoby PO było partią liberalną. Cóż. Nie jest.
Pomijając już zaszłości historyczne, spójrzmy do programu PO "Polska zasługuje na cud gospodarczy". Na me piekarniane oko wygląda to tak, że jeśli z takim programem PO doprowadziło by do znaczącego wzrostu gospodarczego, to zaiste byłby to cud.
Pierwsze co się rzuca w oczy to brak numeracji podpunktów, znacząco utrudniających negatywne odniesienie się do poszczególnych propozycji programowych. Z drugiej strony w tym szaleństwie jest metoda jako, że cały PDF sprowadza się do krótkiego "Nasz socjalizm będzie lepszy".
W punkcie pierwszym PO słusznie chce zdecentralizować władze. Niemniej nie chodzi tu o taką prawdziwą decentralizację, jakiej mógłby się spodziewać liberał. Sprawa rozbija się o przesunięcie socjalizmu bliżej człowieka. O to, by o losie twym nie decydował urzędnik centralny, li tylko gminny. Usprawnienie państwa będzie znaczące, to fakt. Nie będzie trzeba fatygować się do Warszawy by wręczyć łapówkę.
Przez tekst pierwszego punktu przebijają się określenia jak umowa społeczna, czy też solidarność społeczna. Na stronie 13 możemy na ten przykład znaleźć "dla uboższych rejonów kraju (...) stanowi podstawową gwarancję dostępu obywateli do instytucji oraz usług publicznych, i w tym sensie jest ona istotnym narzędziem solidaryzmu społecznego".
PO chce też zwiększyć skuteczność aparatu państwa, czym nie odbiega znacząco od postulatów Polskiej Partii Pracy. Ma zamiar też wprowadzić wszechsystem informatyczny, by w urzędach wszystkim ludziom było lepiej. E.. Wielki Brat i tak petentów załatwiał najsprawniej.
Ciekawie zaczyna się robić dopiero w trzecim punkcie. "Zaproponujemy zmiany legislacyjne, dzięki którym godziwa i szybka zapłata za wywłaszczone mienie pozwoli na przyspieszenie koniecznych procesów inwestycyjnych. Jednocześnie zaś sprawi, iż wywłaszczeni nie będą się odwoływać od decyzji wywłaszczeniowych.". Ot, nowa definicja Polski silnej, opartej na własności i sprawiedliwości.
Dalej doczytujemy do punktu 4 Zdrowe finanse, niskie podatki. Różne teorie, jak n+m itp. tam możemy znaleźć, które nie są z zasady czymś innym niż obecny system, li tylko inną jego formą. Ciekawe są zaś dwa punkty dotyczące podatków dochodowych (str. 28):
- Zlikwidowanie podziału na podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) i podatek dochodowy od osób prawnych (CIT);
- Wprowadzenie w miejsce PIT i CIT dwóch podatków – od dochodów osobistych (wynagrodzeń) oraz od działalności gospodarczej, bez względu na jej formę;
Propozycja wprowadzenia zamiast PIT i CIT podatków A i B zaiste rewolucyjną jest.
Dalej przeczytałem, iż Polska ma przyjąć Euro (bo tak) oraz "Polityka państwa musi sprzyjać małym i średnim przedsiębiorstwom", jakby duże i wszechwielkie nie spełniały norm liberalnych. Cóż.
Tyle starczy na me stare, piekarniane oczy. Zostawiając już ów nieszczęsny PDF na 31 stronie (z 90.. cóż też za liberalizm na pozostałych 60 musi się kryć), zwróćmy naszą uwagę na dzisiejszą debatę w TVP1. Pitera stwierdziła, iż sposobem walki z korupcją jest demokracja oraz jasne zasady socjalizmu. Ja twierdzę iż sposobem na korupcję nie jest ani demokracja ani jasne zasady czegokolwiek. Sposobem na korupcję jest liberalizm!
Mógłbym też wspomnieć, jak to PO chołduje zasadzie wszystkie dzieci państwa są, ale po co..
Jutro napiszę, czemu prywatyzacji całego szkolnictwa jest cacy. Ale narazie - by nie przedłużać zakończmy. By żyło się lepiej. Im.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)