Trzeba zaczac od prostego stwierdzenia, ze Salon sie pochylil. Przykre, ze sie pochyla. Okolo 10 minut stracisz, w porywach 5 minut. Przywoluje sie ogolnie znana teze: z menela nie zrobi sie melomana. Pojawiaja sie coraz czestsze glosy wieszczace moze nie katastrofe, ale dramat odejsc. W perspektywie na horyzoncie widmo rozwodu. Pojawily sie posty g.hosta, Vitusia. Pierwszy (juz ukryty) opisuje tendencje - co widac golym okiem (a widac dym nad wysypiskiem). Drugi - delikatnie, piano, enigmatycznie, bezpiecznie. Ogolnie rzecz biorac, Salon sila inercji zamienia sie na dobre w psychiatryk. Inercja to taki wynalazek (czesto wystepujacy w condo). Poniewaz lubie proste przyklady, oto taki przyklad: Salon czesto porownywany jest do Arki, na ktorej pokladzie buszuja liczne zasoby. Stad sie bierze duza masa lajby. Dwa - problemem jest stosunkowo slaby silnik (czyli malej mocy) oraz mala sprawnosc ukladu napedowego. W przeliczeniu mocy na mase (wielbladow, owiec itp). Trzy - ostatnim problemem Arki zatem sa zagle. Zamiast prawdziwego plotna zastosowano zagle z gazety codziennie zmienianej. Przy zmianie kursu nie da sie slabego silnika wykorzystac, a Arka z taka masa zwierzynca bedzie posuwac sie jeszcze dlugo bezwiednie. Rowniez nadanie predkosci zajmuje sporo czasu, co jest powaznym utrudnieniem w sytuacji, kiedy na lajbe dziala silny, nowy prad w polaczeniu z silnym wiatrem. Mowiac wprost, kapitan nie uwzglednia nowych, trudnych okolicznosci ani nie wykazuje sie lisim sprytem.
A mowi sie, ze kryzys nastepuje po 7 latach. Salonowi chyba puknelo 5 lat. W poprzedniej skromnej analizie, do czytania w kwadrans, niestety, antycypujac - przewiduje powodz latem '12. Zaleje ona tuziny nieprzytomnie dyszacych i podwojnie widzacych. Latem bedzie juz po wodowaniu poteznego masowca Huff.pl. To wywola fale (po wodowaniu wywola tsunami). No coz, podobno to kwestia jedynie czasu. Pol roku, jaki dany zostal temu najwiekszemu i najbardziej znanemu prawackiemu portalowi sprzymierzonemu z misja pechowych przegranych. Zeby nie bylo, ze nie ostrzegalem. dalej. A jusci: jak grochem o sciane. Co dalej, w zamian ? Ano w najlepsze trwaja medytacje uprawiane podczas bialej goraczki. Nadzieje pokladano w wyborczych aniolkach.Mialy klikac 'na salonie'. Gdzie sa te orly aniolki ? To latwe. Aniolki nie maja nic do powiedzenia. Po prostu ich nie ma. Moze poszly sobie w diably i sa teraz w piekle.Ot, elektorat zrobiony po raz kolejny w wydmuszke. Przykre.
Ten '12, ogolnie biorac, bedzie rokiem wyrzeczen. Lider opozycji wyrzeknie sie delfina a nastepnie nieuzasadnionych przywilejow. Okaza sie zupelnie nieuzasadnione. Pod koniec roku polaczy sie z gadem. Upowszechni sie uprawnianie tajemniczego sportu. Ta nieslychanie elitarna dyscyplina, nazywana w zakolu Wisly: marszobiegiem; nadal bedzie raczej gromadzic samotnych dystansowcow. Popularnosc wcale nie oznacza, ze wiekszosc widzow automatycznie zechce sie do samotnych dystansowcow przylaczyc. Nadal wiec beda biegali: gdzie chca, kiedy chca, jak chca. Dzielnie zmagajac sie, walczac w przedbiegach z wlasnymi slabosciami. W takich biegach slabosci najlepszym sie zdarzaja.
Nie rozumiem, jak mozna biegac po kilka godzin majac w perspektywie dyngusa. To przeciez nie jest Wyscig Pokoju. Nie rozumiem tego, jak mozna biegac po kilka godzin, na dodatek bez jedzenia i picia. No dobrze. Zanim na dobre Fundusz Emerytalny znow sie polaczy z wyrzucona formacja Solidarni - w '12 nadal bedzie sie dzielil.
Hofman udzieli latem sensacyjnego - wzorem szeryfa Zorro - wywiadu. Poniewaz podpadl, strzygac sie modnie u tego samego fryzjera, a la Niesiolowski, zapowie powstanie ugrupowania 'Polska jest Cool'. Na takie dictum jastrzab Brudzinski zaatakuje na znak moralnej niezgody i zalozy ugrupowanie 'Polska jest Zajebista'. Kolejnym zawieszonym w prozni stanie sie Blaszczak, ktory bez zgody Zbawiciela zalozy rogowe okulary znane z Oredzia. Ujmujac sie honorem, tak jak u Olejnik, wejdzie z zamknietymi oczami do ugrupowania Samoobrona Polska ser Czarneckiego. Dorn znowu zrobi skok w bok i zostanie prezesem Solidarnej Polski. Oglosi sie kumplem ludu i dolaczy do Polska jest Cool, aby nastepnie przeniesc sie do Zajebistych.
Palikot spotka sie z okazji pogrzebu w kaplicy z szefem Mlodziezy Wszechpolskiej. Dorn sie znowu pokloci z Zajebistymi i razem z Kaliszem i Kwasniewskim wstapi do PO. Tusk na sesji ONZ zapowie dalsze budujace reformy i zje obiad z Sarah Palin. Dyskretnie zujac gume, wzorem prezydenta Klausa, przymierzy sie do japonskich okularow Palin. Kaczynski sie zdenerwuje, i slusznie, bo trick z okularami sam osobiscie wprowadzil na salonik, wyglaszajac Oredzie do Przyjaciol. To rzeczywiscie nie fair zagranie prajm ministra. Typowo pijarowskie.
pi es rozumiem skubnac pioro, ale pozbawic kobiete okularow ? mozliwe, ze to nietakt.
PM



Komentarze
Pokaż komentarze (24)