Tak mniej wiecej skwitowala horror w psychiatryku moja ulubiona komentatorka rzeczywistosci. No coz, bez trzech kostek w szklance, trudno bylo w srode znalezc sobie miejsce; na tym najwiekszym na swiecie prawackim portalu z koncowka pl. Widocznie, taki juz los i takie przeznaczenie przynalezy temu wysypisku opinii ufundowanemu z pelna swiadomoscia dla reprezentantow dolow spolecznych, nazywanych onegdaj holota. Dzisiaj, a wlasciwie wczoraj, ta dziwna agora, ci wszyscy mali i oblesni, podniesieni przez wlascicieli tego biznesu online do rangi niepokornych publicystow spolecznych, poczuli boza wole. Na przebiegi zasmiecali bezkarnie wspolna przestrzen publiczna. Dlaczego tak sie dzieje, tak naprawde nie wiadomo. Prawdopodobne wyjasnienie nasuwa sie po chwili namyslu. To latwe. Kiedys, holota zajmowala najnizszy stopien na drabinie spolecznej. Tak juz sie przyjelo, ze byla darzona niewielka estyna. Hen hen, komuna nobilitowala fornali - przysposabiajac ich do wlasnych celow. Uczynila z nich swoje zbrojne ramie, ktorym nastepnie sie otoczyla. Dzisiaj, pieczolowicie wyluskani potomkowie fornali posrod wielu innych grup spolecznych, zostali przez prawdziwych pechowcow zagospodarowani z podobna intencja. Slowem, reprezentanci elektoratu potomkow, zostali w bialy dzien nobilitowani i podniesieni do rangi.. ECH. Przykre.
Nie wiem, czy trafna jest taka opinia, ktora przytocze: Rodactwo podnosi swoj leb dlatego, poniewaz przeraza pozostalych iloscia toksyn skumulowanych w zwojach pod wlasnymi skalpami. Przerazaja tabuny spoconych, dyszacych potomkow zamienionych w skinow w garniturach, pozorujacych ogolna oglade. Aby nastepnie, po odebraniu sygnalu - ruszamy - zamienic sie w bezkarna watahe. Dyszaca, bez zadnych zachamowan, wykuwajaca codziennie wlasne, rownolegle iluzje. Wtedy, kiedy przychodzi wiadomosc z Krakowa, kiedy przychodzi dzien taki, jak wczoraj, nastepuje erupcja frustracji. Oblesni spamerzy, neurastenicy, rzucaja sie na waly wysypiska i na wyscigi - zeruja bez zachamowan, ku uciesze moderatotora. Sroda byla takim dniem triumfu spoconych od dyszenia - niepokornych, niezaleznych publicystow spolecznych. Makabryczny widok; obrzydliwy i chory. Syk end agly, jak mowia polskojezyczni blogerzy.
Slowem, potomkowie nie wybacza. Nie wybacza, ze czuja sie tak mali. No dobrze. Widocznie tak juz byc musi. Hm, kolejny wybryk natury w lancuchu ewolucji. Wczoraj, na oczach calego swiata, toksyny wypalily czarna dziure w podlodze.
PM



Komentarze
Pokaż komentarze (84)