Zaczniemy od tego drogi czytaczu. Jesli chcesz stracic dwa kwadranse, twoja wola. Po namylse. Gratuluje odwagi. Sie spodoba. Tydzien dyszenia sie skonczyl. Co za duzo, to niezdrowo. Dyszacy POchowali sie, bo zimno wkolo. Oczywiscie zartuje ale chodzi o to, jak to obrazowo ujal Teddyllein, od kiedy 'suka stalinowska' odeszla, teraz juz wzmozeni moga troche odpoczac. Rozluznic szczeki. I kolana juz nie drza. I nabrzmiale zyly na skroniach zniknely. Zaczal sie nowy tydzien - lamentowania. Emerytka Elig lamentuje, ze nieznana Szymborska niestety przez nieporozumienie dostala Nobla. To samo mowil kropka w kropke pechowy Jaroslaw: pan z wasami przez nieporozumienie zostal wybrany. Haslo poprzedniego tygodnia: 'Dobrze ze zydowa zdechla' copyright Zaratustro. Haslo tego tygodnia" Lamentuje, bo mnie nie zaproszono. Haslem nastepnego tygodnia bedzie: 'Dobrze, ze zydowa nie dostala Oscara'. I nie dostanie, Holland to nie Poland.
To iranski film z piatki nominiowanych jest super. Niepotrzebnie Gadowski po obejrzeniu 'W ciemnosci' sam sie policzkowal. Lamentowanie bedzie zatem w polowie lutego - podwojne. Znaczy sie, z dubeltowki, poniewaz zblizaja sie cholerne Walentynki. A to gorsza zaraza od lansowanego przez walterownie jakaly, ktory dostaje za friko w tv wszystkie programy. I caly dzien na wlasnosc gratis. I nie zajaknie sie nawet jednym zdaniem o kultowym Caritas. Oglupia za to dzieci z inteligenckich domow, ktore pod presja nierzadu, marznac, nie bedac ubezpieczone w ZUSie od nieprzyjaznych spojrzen, przezywaja istne tortury. Bez jedzenia i picia, zmuszane do zebrania o litosc u przechodniow idacych sie pomodlic.
Ci z kolei - litujac sie nad zgraja 13letnich dziewczynek, ktore identyfikowaly sie z rowiesniczkami walczacymi w Powstaniu - wyluskiwali zlotowki, w zamian za jakies czerwone naklejki. Dzieki Bogu, nikt nie wpadl na pomysl doczepic do nich lancuszek. To juz by byla profanacja wartosci. Jak to jest, ze gosciu, ktory nie potrafi sklecic plynie jednego zdania po polsku (potrafi jedynie sklejac witraze i regaly) moze se bezkarnie zawracac tylu ludziom glowe w wolna niedziele.
Poniewaz w condo panuje dualizm w rzadzeniu zasobami, spoleczenstwo ma swojego premiera, a narod ma swoje panstwo podziemne. Tez ma swojego premiera. I to jest OK. Spoleczenstwo, kiedy jest dobrze usposobione, mowi: - nasz premier - mozna powiedziec - jest amatorem bialego szalenstwa. A nasz premier, mowi narod, nie byl na plazy od pokolenia. Czyli, jest jeden - jeden, ze wskazaniem na pana z brzuszkiem. Prowadzi zdrowy tryb zycia, unika zdradliwych promieni (podobno sa przyczyna zachorowan na raka skory).
A dalej to juz latwo wyjasnic, o co chodzi z tym szalenstwem. Otoz po cichutku (cicho sza) zjezdza se z gorki na pazurki. To zle. Jesli w ramach uropu, to dobrze. Z drugiej strony, taka jazda w dol, czyli biale szalenstwo, niepokoi najwiekszego blogera w condo. Kiedy sie zdenerwuje tym (cicho sza) robi konferencje dla narodu i stanowczo zada referendum na temat powrotu. Tlumaczy rezolutnie, ze sam by nie smial wykorzystac tylu dni urlopu. Jako urodzony pechowiec nie wiedzial, ze jest akurat odwrotnie. To byla dygresja. Slowem, pan Tusk ma natychmiast wracac do kraju. I sprawa zalatwiona. Troche liderowi myla sie jeszcze relacje alfa - beta, ale to niewazne. Trzeba jednak uczciwie powiedziec, ze pan Tusk natychmiast sie melduje. O to przeciez chodzilo - o zdopingowanie nierzadu do roboty.
Zmiana tematu. Istnieje przypuszczenie, ze Polacy znowu sie rozpija. A takie dobre byly juz wyniki. Tak gdzies pomiedzy Wielkanoca a Bozym Cialem zaczna rodacy pic za bledy na gorze. A tych bledow jest coraz wiecej. PO prostu jest ich co niemiara. A to dzungla w aptekach, a to brak finansowania viagry, a to nie wiadomo, co bedzie z kasa fiskalna. A to dziurawy policzek, a to byl general witany; pozniej juz sie nie pojawil. A to krecenie lodow na najdrozszym stadionie. Dobija wiadomosc o nowej fryzurze najpiekniejszej laski w Sejmie. No, jest tego troszke, przyznacie czytacze. Widzialem wzmozona liste - na oko 800 bledow, ale nie jestem pewien, czy czasy Uni Wolnosci w to nie wkrecono. Uzbieralo sie tego od cholery - po prosu tych bledow na gorze jest bez liku.
Nie mowiac o molestowaniu hakerow, ktorzy strasza chudego premiera ujawnienie roznych tajnych rozmow.. Pozniej dochodzi do tego, ze ludzie w srodku zimy odchodza od zmyslow i wariuja. Gosc z balonikami w reku , jak Hindus w srodku lata, w sandalach przychodzi do malego palacu. W bialy dzien siada tak se jak krzeselku i kiwajac nozka hipmotyzuje biednego Boniego. Takim prostym trickiem mozna kazdego wyprowadzic w pole. Inna przeciwniczka akta robi od momentu przyjsca najspokojniej w swiecie, nie odrywajac wzroku - sweterek na drutach..W 6 godzin obleciala przod i plecy. Wystarczy tylko pozszywac. Ci, co marzyli o tym aby byc na pierwszej linii frontu lub w ostatecznosci, grac pierwsze skrzypce, bo np. uwierzyli w to, co napisalem w poprzedniej notatce, ze psychiatryk jest najwiekszym na swiecie prawackim portalem z koncowka pl - dostali histerii.
Pozniej wynalezli sposob aby zwrocic na siebie uwage. Zaczeli lamentowac na niespotykana skale; ba, histeryzowac, bo aviso przyszlo noca. I mamy to, co mamy. A ja se zartowalem z tym najwiekszym portalem. Najwiekszy to sie buduje i od dzisiaj montuje turbo silniki. Prawdopodobnie wodowanie latem wywola taka fale, jak indonezyjskie tsunami. Cos mi sie wydaje, ze fala sie rozbuja i zatopi niejedno wysypisko. Niedlugo marczbrejk - jak mowia polskojezyczni w salonie, czyli marcowe idy w wolnym tlumaczeniu. Nasz premier powinien chyba kontynuowac biale szalenswo. Latem powodz w condo, to bedzie bardzo zajety.
Okazalo sie, ze lider, ktory ma tez wlasne hobby (lubie frytki - jak sam przyznal) potrafi przywolac pana Tuska do porzadku. I to niezwlocznie, jak tylko cos waznego bedzie sie dzialo w condo. Nie jest zle: jeden se zjezdza z gorki, drugi sprawuje samorzutnie zastepstwo. Gotow w kazdej chwili zazadac powrotu szefa nierzadu. Nie ma co sie zatem frasowac. W podsumowaniu:.
Tydzien wczesniej porzadne ludzie na codzien, dostali w salonie amoku z powodu braku w wierszach zalamujacej sie do ziemi wierzby tudziez braku chocby cienia orla na niebie. A moze im chodzilo o to, ze panstwo kolejny raz nie zdalo egzamilu w kwestii bizonow; albo chodzilo o jablecznik w plynie, czyli zubrowke. To nie sa przeciez duze wymagania w stosunku do poetow. Brakowalo tez, zdaniem oceniajacych, echa muzyki Szopena, jesli juz sie blisko prawdy trzymac chcemy. W tym tygodniu, dla odmiany, narod wprost oszalal na punkcie lamentowania. Co w przyszlym bedzie, zapowiadam w pierwszych zdaniach. - sodoma i gomora..
pi es przerazac bedzie nas w dalszym ciagu Gadowski, promujac biznes smolenski. Dzisiaj mrozi zasoby pytaniami: Gdzie sa niezalezne wyliczenia, szkice sytuacyjne itd ? Moj Boze, jak mowila Joanna od krzyza (7 milionow fanow na tubce), jak to gdzie ? Moze w Pasadenie ? Moze u Disneya na Florydzie ? Pozniej cos gledzi o tym, ze noge generala pomylono z noga prezydenta. Jak dlugo ten lub podobny belkot bedzie przelewal sie codziennie na lamach psychiatryka, nie wiadomo. Byc moze w tym zdaniu jest ukryta odpowiedz - w cierpieniu powodowanym zwolnieniem z roboty.
To nie jest freudowska pomylka > 'Kazdego, kto powaznie potraktowal wyjscie Polski spod kolonialnej dominacji Sowietow w rezultacie usunieto na boczny tor, opluto i wyszydzono.' E tam, najczesciej leca ze stolkow polprofesjonalisci. Jakos tak sie przyjelo - mesje lamentujacy i rozzalony polprofesjonalisto. Przykre. A caly swiat patrzy na takie lamentowanie. PO takim spektaklu dyszenia, trudno znalezc sobie stala, przyzwoita robote. O matko Boska, co to potrafi zrobic z ludzmi polityczne wzmozenie. PO prostu, wrak czlowieka.
PM
.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)