W poprzedniej notatce, w optymistycznym nastroju, zegnalismy karnawal dyszenia. Takie teraz - prosze ksiedza - ostre mrozy, a pociagi jednak jezdzily, cholera. Dziwne; mowi Zofia Roza. Mamy postep - nie tak, jak w poprzednich latach. Wyrazny postep - czaruje ksiedza Zofia Roza. I pyta najwiekszego teleewangeliste w condo: No jakze to ksiadz mysli, czy w tym niebie, to beda tylko Polacy, czy nie tylko Polacy ? Trudne pytanie zadala Zofia ksiedzu, zastanawiajac sie w taki dzien, jak dzisiaj, nad sprawami ostatecznymi.
A Eskimosi ? A Niemcy w niebie beda ? pyta. Niestety - odpowiada ksiadz. Istnieje taka mozliwosc, ze w niebie beda i Niemcy. A tak zwani polskojezyczni czytelnicy polskojezycznych gazet - moga byc ? pyta Zofia Roza. Hm, istnieje tak mozliwosc. W kazdym razie teologiii nic nie wiadomo na temat ewentualnego, czysto patriotycznego, polskiego nieba - odpowiada ksiadz.
To i moze Milosz moze tam byc ? I Szymborska, dopytuje sie w nerwach. Oj, oj, mowi do ksiedza podniesionym glosem Zofia Roza (na koniec dodajac) - zdaje sie, ze i w niebie tez trzeba bedzie zrobic porzadek. Niebo podziemne - najprostsze rozwiazanie okaze sie najlepsze, zdecydowala Zofia Roza. Niebo podziemne bedzie dla nas. Raj dla prawdziwych Polakow. Wystarczy zebrac 2 miliony podpisow i zadna tam krajowa rada nic nam nie jest w stanie zrobic w niebie. A jak kto zrobi, to my powiemy, kto to zrobil, niech go wszyscy ludzie poznaja, tych przesladowcow naszego raju.
Dedykowane wzmozonemu bratu wyznawcy Molodynskiemu.
PM



Komentarze
Pokaż komentarze (7)