Mamy w condo Srode, 7 marca 2012.
Ale jutro bedzie 8 marca. W przeciwienstwe do cholernych Walentynek, wiadomo o co chodzi. O Miedzynarodowy Dzien Kobiet. W PRL-u swieto gozdzika, rozpropagowane przez sredniostrarszych, bylo bardzo popularne. Gwoli wyjasnienia: tytul postu, tak jak wiele innych, podobnych tytulow, dosc banalny. Prosze nadmiernie sie nie czepiac. Rowniez prosba do zaniedbanych intelektualne, ledwo nadazajace z logowaniem, niezalenych kucykow; niechetnie beda tu widziane. Jesli maja resztki ambicji, chyba potrafia uszanowac apel: prosze nie spamowac. To latwe.
Wbrew pozorom, nie lubie spamowania. Natomiast lubiana Zofia Roza uwielbia masowanie pod pachami. Apel do trolli: prosze znalezc sobie przyjazne spamerom srodowisko. To nie jest przeciez trudne. W salonie to nigdy nie bedzie czasochlonnym zadaniem. Poza tym, to ndne, kiedy wzmozony spamer, majac jedno obcykane, po raz kolejny i kolejny i kolejny, po raz 33 mowi non stop o znanej mu przychodni zdrowia. Sumujac: Ad jest adminem, prosba jest prosba a zycie, zyciem.
Za 3 tygodnie przyjda wielce oczekiwane Swieta. Nadejdzie Wielkanoc. Wiekszosc spoleczenstwa juz na sama mysl usmiecha sie pod nosem. Tak czy inaczej, narod zabierze sie za malowanie jajek. Jeszcze inni zrobia sobie wolne - wybiora sie w swiateczne odwiedziny. Natomiast kazdy ma ukryta w tyle glowy inna mysl (nie badzmy hipokrytami - mysl jest dosc pospolita) - nareszcie bedzie mozna se podezrec w milym gronie, spotkac sie z bliskimi, wymienic poglady; ponarzekac na miniony kwartal. A bylo na co narzekac. Po namysle:
POczatek stycznia. A bylo na co przeciez narzekac, poczynajac od stycznia.
Na poczatku stycznia, pompowany przez podejrzanych dziwakow pewien jakala, co to nie potrafi powiedziec plynnie jednego zdania po polsku a potrafi zarobic na zycie zbieractwem i klejeniem sie do wladzy. To on popsul do imentu krew narodowi. Teroryzujac narod. I tak (ogolnie rzecz biorac) dla przykladu - mieszajac w glowach 13-letnim dziewczynkom i chlopcom z inteligenckich domow, wysylal je od rana na ulice. Dzieciaki, zamiast isc w niedziele godnie sie pomodlic - zostaly poddane torturom nieprzyjaznych spojrzen sredniostarszych. Zartuje, to byla lepperiada.
Dzielne dzieciaki, niczym ich rowniesnicy w walczacy w Powstaniu, ktorzy nie obawiali sie srogich przesluchan na Gestapo (to wersja najwiekszego blogera w condo) te dzielne trzynastoletnie dziewczynki - bez ubezpieczenia, bez cieplego jedzenia i picia, wytrzymaly; walczyly na kazdym rogu ulicy, rozdajac tym, ktorzy dali sie nabrac, litosciwie jakies naklejki. I te wymuszone usmiechy w zamian za pare nedznych groszy wrzucanych do puszek. Zenada i kilo mulu to bylo przy oglaszaniu wynikow: pobicie rekordu zbieractwa polactwa.. Ech.
POczatek lutego. Zabrali nam na lono Abrahama (tak sie mowi w pospolitym jezyku) pomarszczona laureatke. Przypominam zaprzancom, ze Abraham byl hebrajskim patriarcha. Mowiac prosciej, byl ojcem narodu Zydowskiego. Krotko mowiac, w Ankiecie - Kto najpiekniej dyszal na wiesc o smierci stalinowskiej poetki ( tez powstala z mojej incjatywy, nie chwalac sie, dodam) - zwyciezyl wzmozony Zaratustro: 'Dobrze, ze zydowa zdechla.' Wydaje sie, ze byl to bardzp emocjonalny wpis rodactwa. Mozliwe, ze nietakt. Szczegoly w notatce: 6 luty 2012. Kto chce, znajdzie wpis Ku pamieci. Kto nie chce, tez jest OK.
POczatek marca. W Stanach katastrofa. Tornado zmiotlo z powierzchni cale miasto. Coz, sluzby meteo dziwaka Baraka nie zadzialay wlasciwie. Wiadomo, goracy okres wyborczy. Ale tragedia sie stala, ludzie zgineli. Sluzby nie ostrzegly w pore niewinnych ludzi. Barak musi odejsc. Panstwo nie zdalo egzaminu, nie zadzialo. Kolejny raz. Przykre. Daleko hen hen od Stanow, w malym condo, tez wydarzyla sie tragedia. Chyba jednak nie ma racji jaszczab Brudzinski, upierajac sie, ze Polska to wielki kraj. Ejze, jedna tylko firma amerykanska ma wiekszy budzet, niz cale condo. No nie wiem. Musze zapytac mojego polskojezycznego kolegi z Kalifornii piszacego dobre teksy w psychiatryku. Przebywa tam od cwierc wieku, to powinien wiedziec, co w trawie piszczy. W rzeczy samej. A moze jaszczab tak tylko palnal. Albo ma od lat paszport niewazny.
Dalej. W tym samym czasie w condo tez byla wiadoma katasrofa. Dwa pociagi zmiotly sie nawzajem. Coz, sluzby Donalda nie zadzialay wlasciwie. Wiadomo, goracy okres, goraczka premii przed Euro. Ale tragedia sie stala, ludzie zgineli. Sluzby nie ostrzegly w pore niewinnych ludzi. Donald musi odejsc. Rzad nie zdal egzamimu. Panstwo nie zadzialalo. Kolejny raz. Przykre. W Ankiecie: Kto najpiekniej dyszal na wiesc o katastrofie w Hollywood - zwyciezca okazal sie.. Zartowalem. Juz na sama wiesc o nominacji, wzmozony skin w garniturze sam siebie chcial spoliczkowac. Ejze. Od razu widac polprofesjonalste. O matko Boska ! Reporter po obejrzeniu filmu wali sie z liscia. Dziwne. To nie tak brzmialo Witoldzie kultowe powiedzenie Marcina M*
Niewazne, chodzi o to, ze wznozeni sami siebie potrafia okaleczyc w imie misji zbawiania swiata. Why ? Bo film dostal nominacje do Oscara. No dobrze. Odwazna bestia. A jutro pelne wyniki najnowszej Ankiety, zapraszam. Bezapelacyjnie (jak sie okazalo) - najpiekniej dyszal Rybitzky. Fju fju. Trzeba jednak obiektywnie przyznac, ze politycy opozycyjni (zwlaszcza ci z Prawa i Sprawiedliwosci) wykazali sie naprawde umiarem w wypowiadanych sadach. Publicysci natomiast - sami juz takich zahamowan nie mieli. Tu mala dygresja, jesli jestesmy przy temacie: Kto najpiekniej dyszal po katastrofie ? Prosze bardzo uprzejmie nie mylic politykow - z publicystami. To sie czesto zdarza w ferworze dyskusji. Usprawiedliwiem jest fakt - jedni i drudzy sa na 'p'.
Krotko mowiac, nadejda mile Swieta, poniewaz Wielkanoc kojarzy sie wiekszosci z wiosna. Mozna rzec inaczej - tak nietuzinkowo - kojarza sie z narodzinami nadziei. A filozofujac odrobine - kojarza sie rowniez z nadzieja, ze oto Swieta przyniosa cieplejsze dni, czyli ocieplenie. Tym sposobem, ociepla sie rowniez stosunki miedzyludzkie (ogolnie rzecz biorac). Wracajac do tematu. Co warto podkreslic, najwiekszy prawacki portal na swiecie z koncowka .pl przygotowal zasobom kolejnal Ankiete. Kto chce, sprawdzi: sroda 7 marca; przed poznym dziennikiem. A moze przykryje rezultal - 78% glosowalo za PO - nastepna Ankieta ? Czasami, z roznym skutkiem, w wiekszosci marnym, staram sie podkreslic wyniki kolejnej AnkietyS24. Magia tych wynikow zainspirowala mnie, nowego pisiaka. Przeszedlem do pisiakow, poniewaz znudzilo mnie polactwo. Rodactwo ma w sobie to cos, czego nie mozna pokazab na palcach - aderenalina plynie w narodzie potokami. Sie podoba.
Salonowa Ankieta. Na kolejne pytanie: Czy POdobaja Ci sie pomysly PO, dotyczace uwolnienia 'wybranych' 50 zawodow - zasoby w wiekszosc odpowiedzialy Tak (cytay z niepamieci). Ja jestem prostym blogerem ale nie lapie - dlaczego uzyto przymiotnika 'wybrane' zawody. Mozna tak se tlumaczyc pytanie: Czy popierasz idee zniesienia przez PO uprzywilejowania korporacji ? No nie wiem. Zreszta to niewazne. Wynik Ankiety jest taki, jaki jest. POtwierdza sie jedynie niepisana zasada: niezaleznie od zadanego pytania - zasoby glosuja zawsze na Tak > pada wtedy niesmiertelny wynik > plus minus 78%. I to jest wlasnie ten fenomen a zarazem magia salonowych Ankiet. Czary mary i jest 78. Dlaczego ? Bo tak.
pi es obiecane wczesniej kultowe powiedzenie Marcina M* brzmialo: 'Walcie sie skini w garniturach'.
PM



Komentarze
Pokaż komentarze (8)