Jest taka zabawna anegdota o nawiedzonym koscielnym.. Po namysle. Moze pozniej. Tak sobie przechodzilem i widze bezsilnosc dyszacego frustrata. Zaniedbany do potegi; intelektualnie - znaczy. Jedno, co natychmiast rzuca w w oczy, to dzikie poczucie bezkarnosci wszechpolaka. Wolnosc = dowolnosc wypowiedzi. Frustracja zaniedbanego polega na tym, ze nie zwazajac na nic - musi se po prostu ulac z kacikow; jak nie przymierzajac - skin mieszkajacy pod mostem.
Ad spal, wiec hulaj dusza, piekla nie ma. Co z tego, ze upomni dyszacego ? Zartowalem. Zaniedbany wie, ze wlos mu ze skalpu nie spadnie. A co poszczuje, to jego. Postawmy pytanie: Co prowadzi do tego, ze zaniedbani szczuja ? Moze czuja sie gorsi od innych ? Bardziej pospolici, brudni na zewnatrz i wewnatrz. No nie wiem. Co sprawia, ze dyszacy nie zasnie w swoim wyrku, zanim nie poszczuje ? Co powoduje, ze niezwykla bezczelnosc - skin uwaza za nakaz, przywilej, ktora sam sobie nadal ? Jesli nie Ad, co na takie wyczyny szefowa Stowarzyszenia pani Bochwic ? Wszak deklarowala tepienie plujacych.
Gdyby robil to jeszcze inteligentnie albo chociaz dowcipnie - to pol biedy. Zenada polega na tym, ze topornie uchyla plachte swojego namiotu, udajac, ze go nie ma, co slepy zauwazy, jedynie po to, zeby muchi sie zlecialy do. Niewazne. No dobrze. Teraz probka szczucia, jaka opanowal zaniedbany. Jak sie bawia skini pod mostem ? Ano tak - to latwe odwrocic dyszacego frustrata w zwierciadle. Moze mu sie spodoba.
London. Mieszkam pod mostem. Serdecznie pozdrawiam. A teraz wystarczy poczekac dwa kwadranse, moze dwie godziny, az sie muchi zleca.
Co dalej ? To latwe. Na te chwile, jak na manne przeciez czeka wszechpolak. Z nieukrywana intencja powstal jego wpis. Jest ! Sa ! Pojawiaja sie nawet okazy drozsze od moheru. Nareszcie moga odreagowac. No dobrze, pada upragniona response. To znaczy: jest wreszcie powod udzielic odpowiedzi twierdzacej. Slaba. Tak wyglada odp. opisujaca zaniedbanego:
Czy masz na mysli wszechpolaka ? Bylo juz na ten temat w internecie. Ktos napisal, ze wszechpolak posiada przywieziony czarny laptop. Mial bronic online na zlecenie honoru skinow przed tym i owym. Niestety nic nie wiadomo - co w zamian. Ani o warunkach umowy oraz jakie laptop mial oprogramowanie.
Dalej. Slyszalem, ze tylko ubeki, tajne wspolpracowniki ubekow lub ich rodziny...(pisownia orginalna wszechpolaka) Sie podoba. W uzupelnieniu, trzymajac sie narracji zaniedbanego nalezy dodac: tajne wspolpracowniki lub ich rodziny dzialaja teraz m.in. jako obroncy krzyza. Tak czy nie ? Siur, ze tak. Fakt.
pi es a teraz the best. Najpiekniejszy moment tzw. zdziwienia wg zaniedbanego: Co Wy tu do cholery robicie ? Spokojnie sobie wylazlem z namiotu, wracam.. a tu Was do cholery i troche !!! To znaczy, dyszacy wyraza zdziwienie faktem, ze na jego niewinne szczucie, zlecialy sie jednak muchi. Kilka, okolo pol tuzina. Fajne. No dobrze. To i ja zachowam konwencje:
Nie bede odpisywal, bo musze isc na rower :) I nie odkryje ameryki, jak powiem: zaniedbani dyszacy sa tak nieporadni i smieszni. Jak nie przymierzajac, czerstwe bulki :)
Pozdrawiam.
PM



Komentarze
Pokaż komentarze (4)