Postanowiłem pójść za ciosem i skoro pisałem o prawdziwym programie politycznym dla Polski w swoich poprzednich wpisach, to spróbuję teraz, w kolejnych wpisach, wydumać kierunek, w którym mogłaby pójść refleksja, gdyby komuś, kto ma realne szanse rządzić naszą Ojczyzną, zależało na jakichś dalekosiężnych planach. Ponieważ wiem, że nikomu znaczącemu na tym nie zależy, moje rozważania będą tylko wpisem nic nie znaczącego blogera w Salonie 24. Ale może ktoś chciałby o tym podyskutować, a może kogoś to natchnie.
Blog, to fajne miejsce na takie rozważania, idealnie się wręcz do tego nadaje. Niestety dzisiaj widzimy pęd do komentowania aktualności, jakby to było faktycznie najważniejsze, bez oglądania się za siebie i bez próby głębszego zastanowienia się nad otaczającym nas światem. Można odnieść wrażenie, że jest tylko dzień dzisiejszy i nic więcej, i że każde zdarzenie z dnia dzisiejszego jest równie ważne co jakiekolwiek inne zdarzenie z jakiegokolwiek innego dnia…
Smutny jest ten dość powszechny brak poważnej refleksji. Spróbuję się więc temu przeciwstawić.
O czym powinien myśleć ktoś, kto chciałby wskazać kierunek, w jakim powinna rozwijać się Polska? Czy w ogóle można taki program jednoznacznie określić tak, by był podstawą analiz politycznych dla różnej maści polityków przez lata? Jak bardzo szczegółowy powinien być taki program?
Ogólnie rzecz biorąc to ja nie mam zielonego pojęcia jaka jest prawidłowa odpowiedź na te pytania i czy są to wszystkie ważne pytania, które należy zadać. Ale będę działał tak, jakbym coś wiedział. Jak gdyby nigdy nic.
Myśląc o kierunku, w którym powinna się rozwijać Polska należy myśleć o historii. To jest z całą pewnością podstawa. Wbrew temu, co się chętnie dziś mówi, to właśnie w historii znajdziemy mnóstwo ważnych odpowiedzi na różne pytania, które moglibyśmy sobie postawić w refleksji nad przyszłością.
Historia uczy nas, że my, Polacy, jesteśmy otoczeni narodami i państwami, wśród których są przyjazne i nieprzyjazne. Myślę, że nie ma się co oszukiwać – choć próbuje się nas dziś do tego skłonić – ani Rosja, ani Niemcy nigdy w całej historii nie były Polsce przychylne i nigdy nie były naszymi przyjaciółmi. Należy brać ten element pod uwagę przy rozważaniach na temat przyszłości Polski, co nie oznacza, że należy natychmiast planować wojny i eksterminacje. Po prostu nie wolno o tym zapomnieć! Są też przecież wokół Polski państwa i narody, z którymi możemy wchodzić w układy, bardziej i mniej doraźne. To ważne, i należy o tym pamiętać, by nie popaść w poczucie osaczenia.
Wydaje się, że po raz pierwszy w historii Polski żyjemy w państwie całkowicie spójnym narodowościowo – historia uczy nas, że wiele z naszych dotychczasowych problemów wynikało z faktu, że na terenie Polski żyło wiele narodowości. Z całą pewnością warto mieć to na uwadze i wyciągnąć z tego wnioski.
Należy pamiętać o położeniu geograficznym Polski. Z całą pewnością trzeba brać pod uwagę fakt, że Polska leży w miejscu, w którym przebiegają ważne trasy komunikacyjne, a ich waga z całą pewnością mogłaby się zwiększyć.
Położenie geograficzne łączy się również ponownie z kwestią naszych sąsiadów, tyle że tym razem mam na myśli wspólne interesy niektórych naszych sąsiadów i nas w kontekście zaszłości historycznych. Chodzi mi o to, że otaczają nas narody, które, tak jak my, nie traktują Rosji czy Niemców jako przyjaciół.
Należy wziąć też pod uwagę fakt, że bardzo wielu Polaków żyje poza Polską.
Niezbędne jest wreszcie wzięcie pod uwagę uwarunkowań globalnych. Polska nie jest już jedynie elementem regionu, jest elementem globalnych zjawisk, czy tego chce, czy nie. Odnalezienie się w tym kontekście jest niezbędne, by móc myśleć o przyszłości. Uwarunkowania globalne wiążą się oczywiście ze zjawiskami, które pozostają poza naszym, polskim wpływem, ale których kierunek trzeba przewidzieć.
Powyższe elementy są, jak mi się wydaje, tym minimum, które trzeba brać pod uwagę myśląc o programie dla Polski. Refleksję można w znaczącym stopniu odrzeć ze wszelkich doraźnych, polityczno-lokalnych naleciałości tak, by ją skierować na to, co dobre dla Polski bez względu na wewnętrzne rozgrywki.
Postaram się w następnych wpisach naszkicować to, co mi do głowy przychodzi, gdy myślę o tym, jaka powinna być Polska w przyszłości, bez względu na opcję polityczne, które będą w naszym kraju rządzić. Zapraszam do dyskusji i komentowania. Zawsze coś z tego pozostanie, nie? A jak nie, to i tak przyjemnie będzie podyskutować o czymś innym niż ciągłe, takie stadne i dość płytkie, komentowanie serwowanych nam w mediach aktualności.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)