Red. Terlikowski stwierdza w swoim ostatnim wpisie , że:
"Kwestia obrony życia jest dla katolika (konsekwetnie myślącego) o wiele istotniejsza niż (skądinąnd także bardzo ważne) "walka z układem", polityka historyczna, umacnianie suwerenności."
Chciałbym zapewnić, ze nie tylko dla katolika. Jestem ateistą i mój stosunek do kwestii zabijania nienarodzonych jest jednoznaczny. Myślę, że wielkim błędem jest sprowadzanie spraw aborcji jedynie do kwestii światopoglądowych. To nie jest sprawa światopoglądu, tak jak sprawą światopoglądu nie jest na przykład stosunek do ludożerstwa. Jest to kwestia wyobraźni, przyzwoitości ale nie ma żadnej potrzeby łączenia jej z kwestiami religijnymi.
Nie ma chyba sensu tutaj przedstawiać po raz kolejny argumentów dotyczących aborcji, bo sprawa jest prosta. Warto zwrócić tylko uwagę na fakt, że nie potrzeba być wierzącym by mieć do tego zdrowe podejście.
W wypowiedzi redaktora Terlikowskiego ważne jest jeszcze to ostatnie zdanie:
"Dla mnie jest rzeczą jasną, że nie należy głosować na ludzi, którzy opowiadają się za zabijaniem! Nawet jeśli jest to "zaledwie" 500 dzieci rocznie."
Witam Pana Redaktora w gronie osób przeciwnych udziałowi w wyborach!
138
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (33)