Minister Sikorski mianuje komunistycznego aparatczyka na ważne stanowisko. Najpierw w ministerstwie, teraz w dyplomacji. Nasunęło mi to myśl dotyczącą kwestii tego, kto rządzi Polską.
Pan Sikorski nie ma ŻADNYCH widocznych dla szarego obywatela uwarunkowań, by komunistycznego aparatczyka, najprawdopodobniej szpiega, mianować na ważne stanowisko. Pan Sikorski jest znanym antykomunistą i sądzę, że ogólnie komuchami się brzydzi, jak każdy normalny człowiek. Swego czasu zwalczał ich nawet czynnie i z narażeniem życia.
Wynika z tego pewien ponury wniosek - pan Sikorski tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia i robi to, co mu każą. KTO? Nie znam ich po nazwisku. Ale wiem, kto to taki - ludzie, którzy rządzą Polską, którzy ukrywają się za fasadą tworzoną przez media i polityków.
Ale kto by się tam przejmował, co? Najlepiej dalej pasjonować się tym, czy Tusk zostanie kandydatem na prezydenta i czy Chlebowski dobrze wypadł przed Komisją Hazardową.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)