Adam Pietrasiewicz Adam Pietrasiewicz
67
BLOG

Pierwszy wpis. Wychodzi na to, że jednak pisarz....

Adam Pietrasiewicz Adam Pietrasiewicz Polityka Obserwuj notkę 0
Wypada się przedstawić, lecz w dzisiejszych czasach Google lepiej przedstawiają człowieka niż on sam mógłby to zrobić. Wpiszcie w Googlach "adam pietrasiewicz", naciśnijcie "enter" i sprawa będzie załatwiona - tam jest o mnie wszystko, co ważne. Albo co googlom wydawało się ważne.

Ciekawe, że nawet ludzie, którzy posługują się Internetem (Internet, jako nazwa własna pisze się z wielkiej litery) na codzień nie mają odruchu sprawdzania różnych rzeczy w googlach. Ja ten odruch w sobie wyrobiłem i google są dla mnie pierwszym źródłem informacji bazowej w stylu "jakiś adres" czy "numer telefonu". Niby oczywiste, ale widzę, że wcale nie jest to takie ewidentne.

No więc doradzam rozpoczęcie przyzwyczajania się od dowiedzenia się kim jestem. Google prawde ci powie, a i zdjęcie pokaże.

Nigdy nie potrafiłem powiedzieć kim jestem w sensie tym, że nie potrafię siebie samego jednoznacznie zaszufladkować. Róznie mnie ludzie próbują określić ale wciąż mam wrażenie, że to nie to. Dziennikarz, tłumacz, pisarz, informatyk, nauczyciel, żeglarz... Bóg jeden wie jeszcze co, a ja mam poczucie, że ciągle to nie jest to. Może nie da się tak łatwo człowieka wcisnąć w jakieś ramy?

Chyba najbardziej podobałoby mi się być pisarzem. Jak pisałem "Klona" i "Ponadczasowy przewał" to było to jedno z najfajniejszych przeżyć w życiu. Wierzyć się nie chce, że ten świat naprawdę istnieje, że pisząc nie wymyśla się, tylko opisuje...

A przecież właśnie tak jest.

Pamiętam, jak napisałem pierwszą rzecz... Czekałem wówczas na przyjaciela, który dziś uważa mnie za swojego najgorszego wroga, a on się spóźniał. No i napisałem takie coś:

Był sobie raz człowiek, który czekał. Cały czas, ciągle czekał. Znajomi próbowali go czasami do siebie zaprosić, ale on odpowiadał, że czeka właśnie i nie będzie mógł przyjść.

Tak mijały lata. Nikt nie wiedział na co ten człowiek czeka. On sam zawsze tajemniczo odpowiadał na pytania:

- Sami kiedyś zobaczycie...

Wreszcie człowiek umarł. Zupełnie samotnie, w czasie czekania. Do lekarza, który opiekował się nim przed śmiercią powiedział:

- A widzi pan? Doczekałem się!




Powroty - co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka