Od czasu, gdy pozbyłem się telewizora, a było to 3 lata temu, coraz częściej zastanawiam się dlaczego dana informacja uznawana jest za ważną, a inna za mniej ważną lub zupełnie nieważną. No i tak do końca nie wiem.
Oczywiście częściowo wiadomo - chodzi o to by lepiej ludźmi manipulować. Ale przecież nie zawsze tylko o to chodzi, sądzę, ze jest w tym coś więcej.
Słucham radia i czytam Onet. Radia wyłącznie Tok FM - jest ono zazwyczaj dość obrzydliwą tubą propagandową Gazety Wyborczej i ogólnie michnikowszyzny, ale odpowiada mi to, że nadaje wyłącznie informacje, a mam wrażenie, że potrafię oddzielić manipulację od faktów.
Onet jest nieco mniej stronniczy, chociaż obrzydliwe jest cenzurowanie forów pod wiadomościami, które to cenzurowanie przybiera ostatnio monstrualne rozmiary.
Są to dwa źródła informacji, które najwyraźniej są wystarczające - nie odnoszę wrażenia bym w jakikolwiek sposób odstawał wiedzą o tym, co się dzieje od ludzi wokół mnie.
No i okazuje się, że te źródła informacji stosują podobną hierarchię ważności informacji, a pośrednio wiem, że inne źródła też postępują podobnie.
No i wciąż nie mogę dojść do tego DLACZEGO akurat te informacje są uznawane za ważne, a nie inne.
Czy chodzi o sprzedawalność danego medium? Sądzę że nie do końca - na wielu wiadomościach, które są obecnie uznawane za "ciekawostki" można by było oprzeć niejedną pierwszą kolumnę gazety i doskonale ją sprzedać...
Kto nadaje rytm temu doborowi informacji? Telewizja? Która?
Bo przecież, i to jest właśnie najciekawsze, wygląda na to, że wszystkie media w tym samym czasie zajmują się tymi samymi sprawami uznając podobną hierarchię ważności.
Czy ktoś wie, czemu tak jest?
Ja wciąż nie wiem! Wyobrażam sobie, domyślam się, ale nie wiem.
A co do kanarów, to nadal twierdzę, że nie istnieją.
Oczywiście częściowo wiadomo - chodzi o to by lepiej ludźmi manipulować. Ale przecież nie zawsze tylko o to chodzi, sądzę, ze jest w tym coś więcej.
Słucham radia i czytam Onet. Radia wyłącznie Tok FM - jest ono zazwyczaj dość obrzydliwą tubą propagandową Gazety Wyborczej i ogólnie michnikowszyzny, ale odpowiada mi to, że nadaje wyłącznie informacje, a mam wrażenie, że potrafię oddzielić manipulację od faktów.
Onet jest nieco mniej stronniczy, chociaż obrzydliwe jest cenzurowanie forów pod wiadomościami, które to cenzurowanie przybiera ostatnio monstrualne rozmiary.
Są to dwa źródła informacji, które najwyraźniej są wystarczające - nie odnoszę wrażenia bym w jakikolwiek sposób odstawał wiedzą o tym, co się dzieje od ludzi wokół mnie.
No i okazuje się, że te źródła informacji stosują podobną hierarchię ważności informacji, a pośrednio wiem, że inne źródła też postępują podobnie.
No i wciąż nie mogę dojść do tego DLACZEGO akurat te informacje są uznawane za ważne, a nie inne.
Czy chodzi o sprzedawalność danego medium? Sądzę że nie do końca - na wielu wiadomościach, które są obecnie uznawane za "ciekawostki" można by było oprzeć niejedną pierwszą kolumnę gazety i doskonale ją sprzedać...
Kto nadaje rytm temu doborowi informacji? Telewizja? Która?
Bo przecież, i to jest właśnie najciekawsze, wygląda na to, że wszystkie media w tym samym czasie zajmują się tymi samymi sprawami uznając podobną hierarchię ważności.
Czy ktoś wie, czemu tak jest?
Ja wciąż nie wiem! Wyobrażam sobie, domyślam się, ale nie wiem.
A co do kanarów, to nadal twierdzę, że nie istnieją.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)