Na moje uwagi co do kompetencji pana Marcinkiewicza w kwestii kierowania bankiem PKO BP niejaki eryk odpowiedział (http://pietrasiewicz.salon24.pl/index.html#comment_33602), że po to, by kierować bankiem nie trzeba być bankowcem, tak jak po to, by kierować szpitalem nie trzeba być lekarzem.
Oczywiście.
Podobnie po to, żeby być ornitologiem nie trzeba wcale latać.
Demokracja, to ustrój w którym, jak widać nie potrzeba się znać na czymkolwiek, by móc robić wszystko. Najważniejsze to mieć znajomości i jak najlepsze notowania w sondażach, a jak się ma na dodatek grono wiernych wyborców, to można nawet zadekretować, że czarne jest czarne, a białe jest białe, albo wręcz odwrotnie.
W dzisiejszych czasach wymaganie od kogoś, by się na czymś znał zaczyna powolutku być niezręczne. Jeszcze troszkę, a zacznie być niepoprawne politycznie i wręcz niegrzeczne, tak jak już podobno niegrzecznie jest komuś zwracać uwagę na to, że popełnia błędy ortograficzne w Internecie.
A co do kanarów, to nadal twierdzę, że nie istnieją.


Komentarze
Pokaż komentarze