Adam Pietrasiewicz Adam Pietrasiewicz
59
BLOG

Zaczyna mnie to niepokoić!

Adam Pietrasiewicz Adam Pietrasiewicz Polityka Obserwuj notkę 0
Tak jak i red. Krzysztofa Leskiego zachowanie hierarchów Kościoła zaczyna mnie niepokoić, albo chociaż co najmniej zadziwiać.

Jeśli polski Kościół utrzymał tak wielkie wpływy i rząd dusz w Polsce to dlatego właśnie, że w odróżnieniu od wielu innych był zawsze bliski ludowi, a nie władzy. Laicyzacja Francji wynika między innymi, jeśli nie przede wszystkim, z tego, że hierarchia kościelna była tam zawsze postrzegana jako część władzy nie broniącej ludu przed ciemiężycielem, którym był głównie poborca podatkowy. W Polsce było odwrotnie, bo poborca podatkowy mówił po niemiecku lub po rosyjsku, a Kościół mówił po polsku. Później poborca zmienił szatę, zaczął mówić po polsku, ale wszyscy wiedzieli, że duszę ma sowiecką. A Kościół był ostatnią redutą...

Zdumiewające są wypowiedzi Prymasa. Zdumiewające i niepokojące, gdyż dla mnie są potwierdzeniem tego, co jest w otaczającym nas świecie najbardziej niepokojące... Jest pośrednio odpowiedzią na pytanie "czy to, co nam mówią media o polityce odpowiada RZECZYWISTOŚCI?" i jest to niestety odpowiedź negatywna.

Raz w życiu, 25 lat temu, otarłem się osobiście o wielką politykę. Było to dokładnie we wtorek, 8 grudnia 1981 roku. Siedziałem przy stole, przy którym Prymas Polski arcybiskup Józef Glemp udzielał audiencji wybranym członkom Krajowej Komisji Koordynacyjnej Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Wśród tych wybranych członków było kilku aktywnych dziś polityków, nawet z najwyższego świecznika.

Trwały wówczas w całej Polsce strajki studenckie, stały wszystkie, bądź prawie wszystkie uczelnie i część z nas miała świadomość, że należy uspokoić sytuację. Konflikt był wówczas rozdmuchiwany przez "lewicę laicką", co do której już wówczas Prymas odnosił się z dystansem.

Pamiętam słowa, które wówczas powiedział do nas Prymas. Powiedział tak:

"Panowie. Strajki muszą się skończyć, bo po sobocie nie będą miały już żadnego znaczenia".

To było we wtorek. Wtorek, 8 grudnia 1981. Co było "po sobocie" wie każdy chyba. Strajki studenckie faktycznie przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.

Prymas wiedział.

Nigdy, nigdzie o tym nie przeczytałem, nigdy nikt o tym nie mówił, a jednak taka jest prawda.

To było to otarcie się o wielką politykę.

Chciałbym wierzyć, że to, co Prymas mówi obecnie o lustracji, to też jest WIELKA POLITYKA, a nie ta maleńka, jak glizda jakaś oślizgła i obrzydliwa.

Chciałbym móc w to wierzyć.

A co do kanarów, to nadal twierdzę, że nie istnieją.

Powroty - co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka