Red. Łukasz Warzecha pryncypialnie i szczegółowo skrytykował (http://lukaszwarzecha.salon24.pl/3352,index.html) Politykę za paszkwil na Ziobrę.
I słusznie!
Tylko czemu? Przecież to jest WOLNOŚC i na tym ona polega! Poważnie tak myślę!
W 1982 roku zbierałem manatki i wyjeżdżałem na emigrację z żoną i rocznym dzieckiem. Mój ówczesny teść, komuch stuprocentowy, wiceprezes jednego z największych wówczas kombinatów w Polsce - ale uczciwy (Solidarność nieustannie i bezskutecznie starała się przyłapać go na szwindlach) przekonywał mnie, że to nie ma sensu.
- Czy ty myślisz - pytał - że tam jest wolność? Że gazety nie kłamią?
Miałem wówczas nagłe olśnienie, myśl, która towarzyszy mi do dziś, która powoduje, że jestem zawziętym obrońcą istnienia Radia Maryja, choć jestem ateistą...
- Nie - odpowiedziałem. - Gazety kłamią! Ale wolność polega na tym, że każdy może sobie wybrać kłamstwa, które chce przeczytać. I ja też w takiej wolności chciałbym żyć, a w PRL nie mogę.
No więc mamy wolność. Mamy kłamstwo dla każdego! I byle tak dalej!
A co do kanarów, to nadal twierdzę, że nie istnieją.


Komentarze
Pokaż komentarze