Blog
Widziane z pozycji siedzącej
Adam Pietrasiewicz
Adam Pietrasiewicz Jakoś sobie radzę
43 obserwujących 698 notek 427509 odsłon
Adam Pietrasiewicz, 10 lipca 2017 r.

Ciekawe, kiedy posiadanie konta na FB stanie się obciachem...

675 14 0 A A A

Kolejny, siedmiodniowy ban na fejsbuku skłonił mnie do myślenia i działania. Najpierw do myślenia, które doprowadziło do smutnych wniosków, wśród których najważniejszy jest ten, że wbrew temu, co chcielibyśmy myśleć i w co chcielibyśmy wierzyć Zachód przestał być już przestrzenią wolności.

Wiemy, że my mamy rację, a tamci nie. To naturalne. Nasza racja jest słuszniejsza od ich racji, szczególnie, że oni są źli, a my jesteśmy dobrzy. Kto? No wiadomo - Korea Północna, Białoruś, Kuba, Rosja... To u nas jest wolność, a nie u nich., U nich wolności nie ma, to wie każdy. Wolność jest dobra, brak wolności jest zły, a ponieważ to my jesteśmy dobrzy, to wolność jest u nas, a u nich jej nie ma. Logiczne i proste.

Tylko co zrobić, gdy okazuje się nagle, że brak wolności jest tu?

Facebook oczywiście zarządza swoimi zasadami wedle tego, co chce. Prywatne przedsięwzięcie więc wolno im. Tak jak i nam wolno nie brać w tym przedsięwzięciu udziału, albo brać. Nie trafiają do mnie żadne gadania o tym, że skoro jest to firma aż tak popularna, to powinna się ona rządzić innymi prawami i na przykład nie wolno jej ograniczać wolności słowa. Uważam, że oczywiście wolno im zakazywać pisania czy publikowania jakichkolwiek treści, których nie chcą publikować. Na przykład moich memów, takich jak ten poniżej, za który zostałem po raz kolejny zbanowany przez FB.

image


Wolno im, ale oczywiście ograniczają mi wolność.

Problemem staje się w tym momencie fakt, że są wciąż miejsca w Internecie, w których nie ma ograniczeń wolności. Miejsca, w których ludzi się nie banuje za wywieszenie mema czy napisanie tego, co się myśli.

Czemu jest to problem? Ano dlatego, że to miejsca w rosyjskojęzycznej części Internetu.

www.vk.com, www.rutube.ru

I co teraz? Czy należy rezygnować z korzystania z rosyjskiego portalu społecznościowego, który nie ogranicza wolności słowa, bo wiemy, że Rosja ogranicza wolność? Czy też należy rezygnować z amerykańskiego portalu społecznościowego, który ogranicza wolność słowa, gdyż wiemy, że Ameryka nie ogranicza wolności?

A może to wszystko nie jest takie proste?

W każdym razie założyłem sobie konto na vk.com

Nie wstydzę się.

Ciekawe, kiedy posiadanie konta na FB stanie się obciachem...

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Z pustego, to i Salomon na krzywe drzewo skacze.
I żeby nie było, że nie mówiłem - moje wpisy w blogu w Salonie24 MOŻNA kopiować, powielać i cytować, ale tylko podając źródło (link) i moje dane, jako autora. Wszystkiego o mnie można się dowiedzieć wpisując w Googlach po prostu "adam pietrasiewicz" (http://tiny.pl/1957).

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • To prawda z tymi hitlerowcami, i co ciekawe to pojęcie znika. Natomiast o ile pojęcie...
  • Gdyby tak było, to by nie było tam 2 miliardów ludzi, a każdy portal nie miałby tam swojej...
  • Ale to, że na vk były naciski nie oznacza jeszcze, że cenzurują wypowiedzi uczestników...

Tematy w dziale Technologie