Kościół Katolicki wykorzystuje swoją mocną pozycję w Polsce. Każda próba ruszenia przywilejów majątkowych kończy się zarzutem napadu na Polskość, Katolicyzm i Kościół.
Uprzywilejowana pozycja Kościoła jest także, a może przede wszystkim, widoczna w małych miejscowościach w relacjach pomiędzy samorządami i parafiami. Przykładem takiego uprzywilejowania jest budowa kościoła w jednej z podwarszawskich miejscowości.
Realizacja budowy kościoła rozpoczęła się od wykupienia przez parafię (z bardzo dużą bonifikatą) terenu pod budowę kościoła (parafii). Konsultacje społeczne zostały skrócone do minimum. Burmistrz, który był odpowiedzialny za przekazanie terenu, na pytanie, w jaki sposób odbyły się konsultacje społeczne związane z wybudowaniem takiej a nie innej budowli w tym miejscu, odparł, że przedstawił projekt budowy kościoła na spotkaniu z mieszkańcami, co zostało przyjęte brawami. Na tym konsultacje się skończyły. Nie było żadnych formalnych konsultacji.
Nie było czasu na zgłaszanie zażaleń, wyrażanie sprzeciwu. Zresztą i tak by to nic nie dało, bo ci, którym pomysł się podoba zaangażowali się w jego realizację, a ci, którym pomysł nie przypadł do gustu siedzą cicho obawiając się szykan ze strony księdza i mieszkańców.
Budowa kościoła, a właściwie parafii, jest finansowana ze składek mieszkańców – niby nic dziwnego, bo kościół będzie służył mieszkańcom. Problem jest w tym, że sama budowa rozpoczyna się od budowy plebanii. Plebania spełnia przede wszystkim rolę mieszkania dla księdza opiekującego się parafią i stanowi jego „biuro”.
Uważam, że o ile budowa kościoła ze składek społecznych jest uzasadniona, to budowanie zaplecza powinno być finansowane z kasy Kościoła, który pieniądzem „nie śmierdzi”.
Kościół pieniądzem stoi. Z jednej strony broni swoich interesów i terytoriów, z drugiej wyciągają ręce w stronę nowych inwestycji pozwalających na poszerzenie swoich wpływów.
Pytanie tylko czy tak powinna postępować instytucja, której nadrzędnym celem jest dbanie o wiarę? W moim przekonaniu wiara jest tu wykorzystywana instrumentalnie do powiększania swojego majątku i wpływu. Kościół stał się przede wszystkim instytucją polityczno finansową, na którą nikt, poza władzami kościoła, nie ma wpływu.
pik




Komentarze
Pokaż komentarze