Krótko mówiąc dlatego, że odsłuchałem poranną rozmowę byłego ministra w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, posła Jacka Sasina w jednej z popularnych audycji radiowych, i szczerze mówiąc, włos mi się na głowie zjeżył.
Kilka fragmentów z tej jakże ciekawej rozmowy:
Ten fragment dotyczy projektu konstytucji autorstwa PiS, który pochodzi z roku 2010, i który dziwnym trafem zniknął ze stron internetowych partii, ale na szczęście w internecie podobnie, jak w przyrodzie nic nie ginie, i wspomniany projekt można znaleźć na przykład tutaj: https://drive.google.com/file/d/0B2JtpyJv1BeRa29yd2hPMm9xaEU/view?pli=1
Nie wiem co dokładnie miał na myśli pan Sasin mówiąc o ćwiczeniu intelektualny, ale brzmi to doprawdy interesująco jak na wydawało się, inteligentego człowieka. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Inny ciekawy fragment również dotyczy ukrytego projektu konstytucji:

Ciekawe, ale przypomnijmy, że w konstytucji jest jasno zapisane, że za sprawy zagraniczne w Polsce odpowiada Rada Ministrów, dlatego "afera samolotowa" za czasów prezydenta Kaczyńskiego, nie była niczym innym niż sprytnie wymyśloną grą polityczną. Dlaczego PiS chce zmienić podstawy ustrojowe RP? Nie wiadomo.
Dalej również jest ciekawie i strasznie jednocześnie, bo rozmówcy wchodzą na temat sądownictwa:


Tutaj zaczyna się robić groźnie, bo partia, która (nie daj Boże) wygra wybory chce majstrować przy jednym z filarów demokratycznego państwa z trójpodziałem władzy. Ja rozumiem, że zemsta za skazanie byłego szefa CBA musi mieć miejsce, no bo przecież pan Kamiński był/jest pupilkiem Prezesa Kaczyńskiego, który zrobił go nawet wiceszefem swojej partii, ale tutaj możemy mieć do czynienia z metodami, których dawno w Polsce nie widziano. Co to znaczy, że "musi być tak, że ktoś musi oceniać czy sędzia się nie sprzeniewierzył"? Czyżby chodziło o wizyty wieczorową porą w domach sędziów, którzy śmieli wydać niewygodny wyrok? Pytań jest wiele, zwłaszcza jak przypomnimy sobie o tym, że PiS chce z powrotem połączyć stanowisko Prokuratora Generalnego z Ministrem Sprawiedliwości.
Krótko mówiąc, trudno przewidzieć co nas czeka jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego dojdzie do władzy. Poseł Sasin powtórzył to samo, co powtarzają inni politycy tej partii, że ich interesują tylko rządy samodzielne. Może to i dobrze, że partia ma takie ambicje, ale patrząc na tą rozmowę szczerze mówiąc zaczynam się Polskę bać.
*wszystkie screeny pochodzą ze strony www.radiozet.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (32)