achmed achmed
220
BLOG

Dwa światy

achmed achmed Polityka Obserwuj notkę 3

Reakcje na raport MAK po raz kolejny uzmysłowiły mi pewną rzecz. Taką mianowicie, że podział na PO i PiS, na zwolenników jednej i drugiej partii, jest czymś więcej niż tylko podziałem politycznym. Że jest to znacznie głębszy podział kulturowy, ba, nawet cywilizacyjny. I że jest to podział realny, prawdziwy, a nie wymyślony, sztuczny. 

Zawsze mnie zdumiewało, jak to się stało, że kiedyś wszyscy byliśmy po jednej stronie barykady, że z róźnymi moimi znajomymi w tym podziale na postkomunę i obóz posolidarnościowy wszyscy staliśmy po jednej stronie, a dziś jesteśmy po dwóch stronach rowu (nie ze wszystkimi na szczęście). Że raptem kilka lat temu pojawił się nowy podział sceny politycznej, który tak bardzo nas zróźnicował. Na początku dyskutowaliśmy, kłóciliśmy się, próbowaliśmy się przekonywać, dziś nie poruszamy całej gamy tematów. Niektóre znajomości tego nie przetrwały. Z czasem zacząłem dostrzegać,  że sprawa jest głębsza. Że po prostu inaczej widzimy świat, co innego jest dla nas śmieszne, co innego ważne, co innego straszne. Że różnimy się nie tylko w ocenie Tuska i Kaczyńskiego, ale także np. Owsiaka i jego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Przemocy, zaangażowania kościoła w sprawy publiczne, pozycji Polski w świecie, ocenie historii, kwestii wychowania dzieci itp. itd. I że to się doskonale koreluje. Ten podział oddaje rzeczywiste pęknięcie istniejące w społeczeństwie.  

I dlatego twierdzę, że ten podział jest realny i obawiam się na lata, jeśli nie na pokolenia. Tak jak do dziś niektórzy dziela ludzi na Piłsudczyków i endeków, tak my będziemy dzielić się na PO i PiS. Jeżeli nawet takie wydarzenia jak katastrofa smoleńska nie naruszają tego podziału, jeżeli nawet rodziny ofiar dzielą się według tego samego klucza i po jednej stronie stoją panie Gosiewska i Wassermanówna, a po drugiej  panowie Deresz i Karpiniuk (ojciec) i jeżeli widzą oni zarówno samą katastrofę, jak i działania polskich władz diametralnie różnie, to właśnie dlatego, że reprezentują zupełnie różne światy. 

Dlatego możemy sobie do woli pisać i argumentować, także na Salonie 24. Nikt nikogo nie przekona. Oni są z Marsa a my z Wenus.

            

      

achmed
O mnie achmed

Jak w nazwie blogu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka