achmed achmed
341
BLOG

Pryncypialnie czy taktycznie, czyli o granicach kompromisu

achmed achmed Polityka Obserwuj notkę 4

Coś drgnęło w sondażach. Jeszcze trudno powiedzieć czy to początek jakiejś tendencji, o czym bym marzył, czy tylko wachnięcie związane z chwilowym załamaniem się technik PR-u w ekipie Tuska. Ale to wachnięcie, a zwłaszcza ekstrapolacja pojawiających się tendencji, upoważnia do zadawania pytań o nowy układ na scenie politycznej. 

Polityk na codzień skazany jest na łączenie ognia z wodą, na lawirowanie między dwoma skrajnościami. To znaczy prawdziwy polityk, taki któremu o coś chodzi, a nie tylko o utrzymanie się przy władzy.  Z jednej strony musi bronić wartości, które reprezentuje, dla których w ogóle do tej polityki przyszedł, a z drugiej dbać o realizację doraźnych celów, co wymusza różne kompromisy i układy.  Nie można być ani za sztywnym, bo nic się nie osiągnie, ani zbyt koniunkturalnym, bo zatraci się sens i toższamość.

Dobrym przykładem tego dylematu jest casus Marka Jurka. Marszałek Jurek niegdyś zachował się pryncypialnie. Uznał, że w sprawie aborcji nie ma miejsca na kompromis, że jedyną postawą zgodną z jego sumieniem jest powiedzienie non possumus.I przegrał wszystko. Przegrał sprawę, o którą walczył i przegrał osobiście, w efekcie trwale usuwając się z życia politycznego.  Postąpił niekoniunkturalnie i za to ma mój szacunek, ale jedynym efektem politycznym jaki osiągnął było osłabienie PiS-u, czyli jedynej siły na której przychylność w sprawie, o którą walczył, mógł liczyć. Mądrze postąpił czy głupio?Tu akurat nasuwa się odpowiedź, że głupio, więc może lepiej spytam: dobrze czy źle? Marek Jurek uważa, że nie mógł postąpić inaczej. I ja go nawet rozumiem, bo dla człowieka o jego poglądach, które nota bene szanuję, tu nie było miejsca na kompromis. Jeżeli aborcja jest dla ciebie morderstwem, to nie będziesz przecież negocjował, czy dopuścić ją do 15 tygodnia ciąży, czy tylko do 10. Jest tu wyraźnie fałszywa symetria, w stosunku do jego oponentów, dla którycvh, przy ich światopoglądzie i widzeniu sprawy, aborcja jest tylko jednym z elementów walki o prawa kobiet i mniejszości, obok parytetów, zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, przewiwdziałania mobbingowi i wielu innych. Oni mogą tu dyskutować i godzić się  na kompromisy, On nie mógł. Co z tego jednak, skoro skończył jak skończył?

Wracając do sceny politycznej i PiS-u. Mówi się, że PiS ma słabą zdolność koalicyjną. I to jest rzeczywisty problem. Może być tak, że w wyborach nawet wyprzedzi Platformę, ale pozostanie w opozycji. W przeważającej mierze jest to efekt dorobionej mu gęby i tych wszystkich kłamstw , które sie o nim codziennie powtarza. Ale jest też efektem pryncypianlnej postawy w wielu sprawach. W kwestii smoleńskiej, w stosunku do lustracji i dekomunizacji. I znów, to wszystko jest godne szczunku i prywatnie ja taką postawę podzielam. Jeżeli jednak efektem jest trwała niemożność realizacji swoich celów, to może jednak trzeba zachować się taktycznie. Szukać porozumienia z PJN, z PSL, ba, nawet z SLD. Jeżeli efektem twardej postawy w imię obrony słusznych racji mają być kolejne cztery lata rządów PO, to ja mówię nie. 

Myślę, że Jarosław Kaczyński zdaje sobie z tego sprawę. Udwodnił to zawierając koalicję z LPR i Samoobroną. Dziwną, szokującą, ale każdy kolejny dzień pod rządami PO przekonuje mi, że tak trzeba było. Że gdyby nie te dwa lata antraktu we władzy Salonu, dziś bylibyśmy w zupełnie innej rzeczywistości. Że fasadowość demokracji i eliminacja z życia publicznego i z obiegu myśli wszystkich myślących inaczej niż po linii i na bazie, zaszłaby tak daleko, że już nie byłoby od tego powrotu.  A tak wciąz jest nadzieja.                     

                   

achmed
O mnie achmed

Jak w nazwie blogu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka