
„nie sposób ułożyć sobie życie w jednym państwie z osobami takimi jak Jarosław Kaczyński.”
podobno powiedział dzisiaj Pan Premier Donald i bardzo mnie tym wyznaniem swojem zmartwił. Cytat znalazłem tu na s24 w notce Donald Tusk skomentował publikację „Rzeczpospolitej”, ale sobie pomyślałem, że chyba tak to by nie powiedział i sprawdzę - no i mam - mówię Wam, jest taka telewizja podobno www.tvpparlament.pl/aktualnosci/oskarzenia-o-zbrodnie-sa-niedopuszczalne/8957104 i tam Donald, jak żywy. Nadaje, teraz już jestem na ... oj już uciekli,…
„Halo[!], - ziemia, panie redaktorze, konferencja się zakończyła”
- Oświadczył rzecznik Paweł, pana Premiera i jednocześnie nadzorca posesji Niemca w Zabierzowie pod Krakowem, Graś i nawet nie zdążyłem zajarzyć o co biega. A tak miło było i o planie B PDT chyba wspomniał. Dobrze, że Administracja salonu dwudziestego czwartego zapisała co nieco, bo okazuje się, że to jest pół godziny kwękolenia, a ja z tego prawie nic nie kumam. Jak posłucham drugi raz to wyjdzie godzina, a musiałbym chyba robić jakieś przerwy, albo co. Swoją drogą to ubolewam, że tekstów Pana Premiera nikt nie spisuje. Gdybym miał dostęp do zapisanej wypowiedzi, to spoko zdanie po zdaniu i może bym załapał o co chodzi, a tak?
Poczekam, może Pani Renia napisze co poeta miał na myśli i mnie oświeci. Albo co?
Bruksela, a Jarka tu zostawi, na premierowaniu znaczy, - czy nie wróci z Dolomitów?
Bo to chyba nie była groźba karalna?
OK, dość żartów. Przebrała się miarka. Zdecydowanie wolę Jarka, - ten to przynajmniej wiem i rozumiem co do mnie mówi - i muszę przyznać, że to nie tylko bywa dowcipne, ale i ma głębszy sens:
|Czy pan Tusk chce mnie zamordować, czy też ograniczy się do banicji, ale jego słowa wykazują, jak bardzo się denerwuje i jak bardzo wie, że prawda i tak wyjdzie na jaw|
Dziwię się zatem tym, którzy wolą tego typu kwękolenie - na poziomie matoła, od konkretów z odrobiną dowcipu. Abstrahując już nawet od oceny stopnia szkodliwości / użyteczności dla kraju. - Czyżby język Platformy bardziej Wam odpowiadał? WON Niesiołowskie, czy Grasiowe Halo tu ziemia - cokolwiek to znaczy - świadczy o pogardzie i nienawiści. Podobnie zresztą jak cytat otwierający notkę.
Przy okazji PDT odpowiedział na pytanie – kto nie chciał POPiS-u - pamiętacie toczącą się onegdaj ożywioną, a i obecnie jeszcze tu i ówdzie toczącą się dyskusję.
To nie tylko obrona, okopanie stanowiska na zasiedziałym stołku ("moje personalne urzędowanie") - garda PO (PO garda), ale to też atak nienawiści, bo co innego znaczą słowa przytoczone „nie sposób…”. Nie chce widzieć – czyli nienawidzi. Ślubu nie będzie.
Śp. Przemka Gintrowskiego widziałem po raz pierwszy i ostatni 10 kwietnia w Warszawie. Właśnie przed tym koncertem, z którego filmik wklejam poniżej. Wymieniliśmy spojrzenia, On się przygotowywał – chciałem mu dodać ognia, ale nie zostałem, było zimno i wietrznie.
"Chroń mnie Panie od pogardy, od nienawiści strzeż mnie Boże. ...
Ocal mnie od POGARDY Panie."
Przemysław Gintrowski. Plac Zamkowy http://youtu.be/YoqNCWySUQM
Obchody I rocznicy Katastrofy Smoleńskiej. Dnia 10 kwietnia 2011 r. na warszawskim Placu Zamkowym Przemysław Gintrowski wystąpił w koncercie poświęconym pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)