O o od… się może co…
Ta odzywka wydała mi się tak stara, że nie warta przypominania, już wyświechtana i bez znaczenia.
A może to wcale nie był żart, a symbol przełomu? I ktoś to serio powiedział, emocjonalnie, wyrwało mu się w odruchu szczerości i w obronie siedzącego po lewicy, a ktoś inny związany z jego Gazetą (też przez zatrudnienie tam synka) sprzedał nam „grubą kreskę”, którą wzięliśmy za dobrą monetę. I się "odcze-piliśmy" od generała. I przy okazji pozwoliliśmy Bolkowi przerzucić piłkę na lewą nogą, by nas wykiwać.
Słusznie - walczą z nienawiścią – myślałem. Demokracja, tolerancja, te rzeczy. Jestem za.
I tak sobie teraz myślę, czy przypadkiem nie daliśmy się nabrać. Wykorzystać naszą gościnność i dobroduszność.
Co się bowiem stało, że nieustannie szczują na Kaczyńskiego, czy wrażliwość i wrodzoną empatię im odebrało... Po deklaracji Stasińskiego, że nienawidzi Kaczyńskiego nie wyrzucił go z Czerskiej. Pozwala też Marianowi [zwanemu Waldemarem] Kuczyńskiemu publikować teksty w tej tonacji.
A może to nie empatia była, tylko interesy?
A może ten toast Bolka po wyborze na prezydenta "zdrowie wasze w gardło nasze" - to wcale nie był żart, ale credo?

Mądry Polak po szkodzie. Czas zmądrzeć. Polacy to fajny naród, ale zbyt sentymentalny. Ile razy jeszcze musimy dać się nabrać, by zrozumieć, że liczą się interesy. Zawiedli nas sojusznicy we wrześniu 1939r., a ostatnio Obama odpowiedział na Petycję - dbając o dobre stosunki z…
Nie mam pretensji do innych nacji, że dbają o siebie. Powinniśmy jednak też zacząć myśleć o swoich interesach i nie pozwalać się kiwać. Uczmy się od Niemca i od Żyda, dbajmy o swoje, bądźmy solidarni, nie pozwalajmy sobie wciskać kitu pod pozorami postępu, tolerancji, czy czegoś tam jeszcze. Polacy nie gęsi i swój honor mają.
Jeśli gościu walczy o demokrację i tolerancję to dlaczego pozwala lub nakazuje szczekać na opozycję w Polsce. Krótka piłka – albo sprzedaje rzetelne i obiektywne info, bez manipulacji, albo nie kupujemy tendencyjnie redagowanej Gazety. Wymagał od nas - niech się od… od Prezesa.
I są już nawet pierwsze jaskółki. Oto najnowsze lokalne wieści od kioskarki:
„Wińcyj już schodzi Gazety Polskij od Wyborczyj” – co znaczy, że więcej się sprzedaje u niej egz. Gazety Polskiej od Gazety Wyborczej.
Polska się budzi. I tak trzymać.
Nie dajmy się nabierać na kiwki typu "nie mam z kim przegrać", "wygrać prawdę i pokój" z Rosją. W piłkę? A z Niemcami?
PDT uspokaja z Brukseli, że "jak zawsze" - czyli tak jak ze stoczniami?
W Brukseli jak zawsze. Calonocna ostra dyskusja ale rano będzie ok.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)