„Uwaga dla wyborców PO” uświadomiła mi potrzebę edukowania naszych umiłowanych braci młodszych, wykształconych z większych ośrodków. Dlatego kontynuując cykl poświęcony pogłębianiu świadomości tej części społeczeństwa - chyba zbyt pochopnie zaszufladkowanej jako bezmyślne „lemingi” – zapodam kolejne informacje, tym razem o niejakim Abrahamie.
Niejaki Krzysztof Mądel – „ksiądz, jezuita, teolog, etyk rynku i demokracji” swoją197 notkę opublikowaną na salon24.pl30.12.2012 20:05 pt.Starsi i fajniejsi rozpoczyna takim oto akapitem:
„W Biblii często się zdarza, że dobre rzeczy przytrafiają się ludziom dopiero w późnym wieku. Patriarcha Abraham wyruszył w najciekawszą podróż życia, gdy dobijał setki. Dopiero wtedy zaczął się porządnie modlić, czego liczne dowody znajdujemy w Księdze Rodzaju, niestety, nie brak tam także dowodów, że nieco później zaczął się prowadzić źle i zdradzać żonę. W wolnych chwilach próbował sił w handlu, rzemiośle wojennym i dyplomacji. Nie zawsze z dobrym skutkiem. W końcu się ustatkował i doczekał syna z własną żoną, choć i ona była już wtedy w wieku, który dzisiaj nie dawałby jej szans na karierę w reklamie.”
Chciałbym na tę okoliczność przybliżyć nieco postać [Patriarchy] Abrahama oraz wyjaśnić kilka nieporozumień i mitów. Wydaje mi się ona bowiem przedstawiona w nie najlepszym świetle. W szczególności z tym złym prowadzeniem się i zdradzaniem żony, to niezupełnie tak było, jak można by wywnioskować z kilku linijek cytowanego wyżej tekstu. Może i nie był ideałem, ale to nie on sam „zaczął się prowadzić źle i zdradzać żonę”, a raczej jego własna żona dała mu swoją służącą Hagar, kombinując po swojemu, żeby niejako pomóc Panu Bogu wypełnić obietnicę potomstwa.
„Rodzaju 16:1 Saraj tedy, żona Abramowa, nie rodziła mu; ale miała sługę Egipczankę, której imię było Agar.
2 I rzekła Saraj do Abrama: Oto teraz zamknął mię Pan, abym nie rodziła; wnijdź, proszę, do służebnicy mojej, azali wżdy z niej będę miała dziatki; i usłuchał Abram głosu Sarai.
3 I wzięła Saraj, żona Abramowa, Agarę Egipczankę, służebnicę swoję, po dziesięciu latach, jako począł Abram mieszkać w ziemi Chananejskiej; i dała ją Abramowi mężowi swemu za żonę.
4 Tedy wszedł do Agary, i poczęła; a widząc, że poczęła, wzgardzoną była pani jej w oczu jej.”
„dobijał setki”
Mając lat 75 wstępuje się w drugą połowę ósmej dekady życia, a do setki dobija mając lat 99.
Abraham (występujący w Biblii wcześniej jako Abram - Księga Rodzaju od 11:29 mniej więcej do 17:5 „I nie będzie zwane dalej imię twoje Abram; ale będzie imię twoje Abraham; albowiem ojcem wielu narodów postanowiłem cię.”)
wyruszył w drogę mając [zaledwie] 75 lat
(Księga Rodzaju 12:4 „Tedy wyszedł Abram, jako mu rozkazał Pan. Poszedł też z nim i Lot. A było Abramowi siedmdziesiąt lat i pięć lat, gdy wyszedł z Haran.”).
Mając zaś lat 99 – zawiera przymierze (a dokładniej to Pan Bóg z nim), zmienia imię (idem), zostaje obrzezany,… - więcej w rodz. 17 Księgi Rodzaju.
Do cytowania posłużyła mi tzw. Biblia Gdańska, w przypadku korzystania z innego przekładu postaram się podawać źródło. Pierwsza liczba przed dwukropkiem oznacza rozdział, druga wiersz.
„podróż życia”
W „podróż życia” – to się wyruszało w wiekach średnich „zobaczyć Neapol i umrzeć” (Napoli, Italy), bo nie znano jeszcze antybiotyków.
Tymczasem Wielki Aforysta wspomina Wielkiego Podróżnika jakieś 1500 lat później, jako żyjącego ojca (– tu uwaga redakcyjna – znalazł mi się jakiś inny przekład niż ww. Biblia Gdańska) Łk 16,19-31:
… „ 24I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu.
B1. 25Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. 26A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas.”
… http://sfd.kuria.lublin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1642
B1. 25Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. 26A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas.”
… http://sfd.kuria.lublin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1642
I właściwie to wcale nie był „Wielkim Podróżnikiem”, a ta rzekoma „podróż życia” to też nie była z jego, Abrahama inicjatywy, czy na okoliczność promocji jakiejś w biurze podróży. Owszem, usłyszał głos i wyszedł ze swojej ziemi. Wyruszył do ziemi, którą dopiero Ten, któremu zawierzył miał mu wskazać. To raczej posłuszne zaakceptowanie propozycji wyjścia z miejsca, gdzie dotąd zamieszkiwał i gdzie miał swoje przyzwyczajenia, zabezpieczenia, zwyczaje, znajomych, może nawet tzw. obcych bogów. Ładnie i profesjonalnie to opisuje Zbyszek Kiernikowski, ale niestety nie udało mi się wkleić hebrajskich znaków, za to podaję oczywiście link do publikacji poniżej cytatu (i obrazek powyżej):
„Rzekł Bóg do Abrahama: Wyjdź (…– lech lecha) z twojej ziemi (…– meartzeka), z twojego środowiska rodzinnego ( …– mimoladeteka), z domu twego ojca ( …– mibeit abika)”
Bp Zbigniew Kiernikowski, Siedlce, UMK Toruń
Paradygmat wiary Abrahama
O próbach sił w handlu itd. pisał nie będę, wybaczcie. Nie wiem co Ks. Mądel miał na myśli. Może kupno grobu w nowej ziemi i inne perypetie. Nie [be[i]] będę gdybał. Polecam jednak lekturę biblii, jeśli ktoś się postacią Abrahama zainteresował, odsyłam do wskazanych rozdziałów i oczywiście publikacji Biskupa Siedleckiego, którego wiedzę i mądrość podziwiam.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)