Piotr Stróż Piotr Stróż
588
BLOG

Słusznie Pani Janino

Piotr Stróż Piotr Stróż Rozmaitości Obserwuj notkę 6

Słusznie Pani Janino, podjęła Pani polemikę w notce Resortowe dzieci - polemika z "Gazetą Polską"", chociaż polemizowałbym pro forma z podwojonym cudzysłowem w tytule (a konkretnie - to na końcu jego) to jednak zawartość merytoryczna wydaje się być ciekawa i poczytna, na co wskazuje liczba odsłon.

Natomiast w pełni mogę się zgodzić, bo zgoda buduje, z wyrażoną przez Panią opinią, i też mam, a raczej nie mam podobnie jak Pani nic przeciwko książce

„Nie mam nic przeciwko książce, która rysuje portret pokolenia mainstreamowych dziennikarzy, także pod kątem ich rodowodu.”.

Nawet poszedłbym dalej w tym kierunku i zaryzykowałbym twierdzenie, że jestem za, a nie przeciw książkom. Nawet mam trochę egzemplarzy w domu.

I zgadzam się też z tym, co dalej Pani pisze

„Z rzetelnie zebranego materiału moglibyśmy się wiele dowiedzieć o naszej najnowszej historii.”.

A nawet z tym, że „Mainstreamowe media zagłuszą”.

Natomiast już niestety nie zgadzam się z Pani odczuciami i/lub zapewnieniami

„Prostacko przenosi odpowiedzialność moralną z rodziców na dzieci. Niszczy tym samym wartości, które głosi, także moje. Daje okazję, by niezasłużenie znowu atakowano IPN.”

I z tym komentarzem:

Ten tekst jest wstrętny !

Dlaczego? Napiszę na swoim blogu.

22.01.2013 05:08

Tekst jak tekst. Nie wydaje mi się wstrętnym, raczej rzetelny i ciekawy. Raczej informuje, a Pani ocenia. I to Pani sprowokowała odpowiedź Sakiewicza. Chociaż wojną bym tego nie nazwał. W celu lepszego zrozumienia podam dwa przykłady:

 - „(wcześniej nazywał się Jodek Mordka)” – napisano informacyjnie i zapewne zgodnie z prawdą obiektywną

- „wstrętny” – ocennie i nieobiektywnie i ja się z tą oceną nie zgadzam, bo zgoda buduje.

Nie przekonała mnie Pani do tezy, że to strona polska w tym sporze wszczyna lub w przeszłości wszczynała wojnę. To insynuacja. Należy odróżniać rzetelną informację, nawet tę niekorzystną dla kogoś od wszczynania działań wojennych. Należy też zauważyć, że

„to nie Polacy rozpoczynają wojnę” (link do komentarza pod Pani notką z obrazkiem, który mnie sprowokował do dalszych dywagacji)

To Niemcy w 1939 napadły na Polskę, a z drugiej za parę dni Rosja [Radziecka]. Nawet jeśli propaganda niemiecka zapewniała, że było inaczej.

To PDT wypowiedział słowa i „wojnę o prawdę z PiS-em”, zamiast wyjaśnić rzetelnie aferę hazardową, a nie Cezary Gmyz, ani J. Kaczyński. Pomimo, że Lemingi myślą i wierzą, że było odwrotnie.

To Prezes Rady Ministrów Donald Tusk

zamiast rzetelnie i zgodnie z punktem 8. porządku dziennego udzielać informacji prezesa Rady Ministrów dotyczącej działań rządu zmierzających do ustalenia przyczyn i okoliczności katastrofy samolotu TU-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem, w związku z publikacją raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK):

 straszył wojną z Rosją

i użył "wygrać prawdę".

To ten sam Premier Tusk zamiast rzetelnie wyjaśnić zarzuty finansowania PO z kasy mafii oświadczył” „to kłamstwo – poznałem po oczach, bo ja znam te oczy”.

Errare humenum est jak mawiali starożytni Rzymianie, o których też poniżej wspomnę. Owszem, może i czepiają się sugerując, że Resortowe dzieci to niby mają lepiej. Bo, jak powszechnie wiadomo, przecież hasłem Platformy jest by żyło się lepiej - wszystkim, a nie tylko resortowym dzieciom i zaprzyjaźnionym.

I tak się zastanawiam jak to sama prawda [obiektywna] wyzwala i od czego.

I co z tego np., że wiemy już kim był ojciec Tomasza Lisa? Owszem wiemy więcej, ale przecież go nie wyrzącą za to i na tę okoliczność z polskiej, publicznej TV, ani nie straci posady red. nacz.

A praca – owszem – wyzwala np. od bezrobocia i wykluczenia. I też dzięki światłym okupantom wiemy już, że to właśnie przez pracę dochodzi się do wolności. Arbeit macht frei - głosi popularny napis nad bramą wejściową do podobno jeszcze nie amerykańskiego obozu śmierci. Czy w związku z tym nie należy też skończyć z tym zabobonem uknutym przez Wielkiego Aforystę, że to niby prawda wyzwala? - Prawda was wyzwoli (J 8, 32).

"Czy prawda wyzwala ??” zapytuje w tytule przewrotnie też w tej sprawie jakiś nie znany mi Blogger, by na końcu tekstu jednak napisać „że prawda niekoniecznie wyzwala” (http://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com/2012/07/czy-prawda-wyzwala.html).

«Cóż to jest prawda - zauważa światły przedstawiciel władzy z tego okresu, podejmując przy okazji budującą zgodę współpracę zarcykapłanem, Kajfaszem. A było to za czasów panowania Tyberiusza, który przeniósł stolicę cesarstwa na cudowną, zieloną wyspę Capri („Wiele kwiatów i zieleni nadaje temu skrawkowi lądu niepowtarzalny koloryt”). 

Zresztą, cesarz ustanowił nowy urząd „od rozkoszy”. 

http://alehistoria.blox.pl/2008/10/CESARZ-TYBERIUSZ.html

 

Trzeba przyznać, że są niebezpieczne przepaści w okolicach i lepiej uważać, ale miejscowe małolaty są prześliczne, stąd też ambiwalentne „zobaczyć Neapol i umrzeć”. W wiekach średnich nie znano antybiotyków i bywało, że panowie wracając z podróży życia umierali zarażeni np. kiłą. Jednak potwierdzenia, że cesarz spychał w przepaść wrogów i dziewczęta, traktując je jako towar jednorazowego użytku – nie znalazłem. A też słyszałem. Czego to ludzie nie opowiadają o władzy.

Wyspę tę docenił podobno sam – nie uwierzycie, więc lepiej zacytuję:

Na Capri zawitał Lenin po fiasku rewolucji 1905 r.” (źródło – idem).

Również znany pisarz z tego okresu Максим Горький w 1925 osiadł w Sorrento (źródło). Oczywiście pomieszkiwał w willi z widokiem na morze i na zieloną wyspę Capri. Można tam dotrzeć idąc od centrum w górę, wzdłuż wybrzeża – tzw. Capo di Sorrento. Anna German nawet śpiewała Wróć do Sorrento

Come back to Sorrento

Or I must die

Zresztą nie tylko ona, nawetLuciano Pavarotti z kolegami też się odważył zaśpiewać ten motyw

Torna a Sorrento (Come Back to Sorrento) http://www.youtube.com/watch?v=dzg8DTzh4yk

 

Bywali tam też Ibsen, Nietzsche i Wagner. Jednak Sophia Loren a contrario (odwrotnie do Tyberiusza) uciekła z tych prześlicznych rodzinnych okolic do Rzymu (ZATOKA NEAPOLITAŃSKA).

Czepiają się ludziska, plotkują i spiskują, Pani Janino. Słyszałem np., że niejaki Piotr Cywiński to człowiek Platformy, ale na szczęście Wikipedia tego nie potwierdza. Prawdopodobnie zarówno on, jak i jego zastępca to jednak dzięki swojej pracy, a nie jakimś układom, czy znajomościom został szefostwem. Nie badałem też statystyk – ilu procentowo dyrektorów i członków rad nadzorczych oraz innych uwolnionych od strachu przed brakiem lub utratą pracy popiera PO & Co, ale wyniki mogą być ciekawe.

Ofiarna i pełna poświęcenia praca oraz aktywność zawodowa, a nie pochodzenie wydaje się decydować o postawieniu na świeczniku. I tak np.:

„Dowódca czołgu spod bramy nr 2, ten co pierwszy zdobył 16 grudnia 1981 roku stocznię, jest dziś ozdobą Telewizji Polskiej S.A. Dziennikarz, który 16 grudnia 1981 roku był w stoczni razem ze stoczniowcami, zdobywca kilkudziesięciu nagród w konkursach, został wyrzucony z Telewizji Polskiej S.A.” http://giz3.salon24.pl/282494,michal-monko-kto-tu-naslal-dziennikarzy#

Tak więc należy budować, a nie zajmować się polityką, czy strajkować, jak w przypadku tego ostatniego.

I słusznie też zauważają Autorzy omawianej notki, „że powinniśmy wybrać przyszłość, a od przeszłości odciąć się grubą kreską”. Zresztą już wcześniej to hasło „grubej kreski” wylansowane zostało przez niejakiego Mazowieckiego (nie wiem, czy to oryginalne nazwisko), ale również Pan Prezydent zdaje się promować i uwypuklać słowami: „zgoda buduje”. Nie zajmujmy się polityką, dodaje Pan Premier, ale budujmy stadiony, drogi… i inne takie – precyzując o co konkretnie chodzi w tym budowaniu.

„Polskość to nienormalność” zauważył i odważył się napisać Pan Premier Tusk, jeszcze zanim został Premierem. W tym świetle poniższy cytat wydaje się być bardziej zrozumiały:

 „W 1863 r. Bismarck pisał „Wskrzeszenie niepodległego państwa polskiego między Śląskiem a Prusami Wschodnimi, z konsekwentnym pożądaniem Poznania i nieodzownych dla Polski ujść Wisły stanowiłoby ustawiczną groźbę dla Prus"” (źródło).

Ale dzięki światłym przywódcom chyba nie chcemy już zagrażać Prusom? Postawiliśmy też na ocieplenie stosunków z Rosją, I słusznie. Powtarzam – zgoda buduje. A dyplomatyczne przemówienie Pana Prezydenta Apel o szacunek, miłość i pracę dla Ojczyzny nie zaogniające stosunków z Rosją należy uznać za sukces (nie wspomniał nawet przeciwko komu to powstanie było, pomimo swojego wykształcenia historycznego i zapewne związanych z tym zapewne pokus). Podobnie jak z odrzucenia przez Sejm…, ale z tym, że jak się zna kogoś z PO - to załatwi pracę albo nawet intratną posadkę - to chyba przesada, no nie?

 PS

Nie mogę znaleźć info o próbie przejęcia Muzeum przez WJC - to może tylko plotka. Znalazłem tylko takie tam, świadczące o zainteresowaniu USA

·        Oświęcim »Wydarzenia »Oświęcim: amerykańskie centrum pokoju i pojednania

http://oswiecim.naszemiasto.pl/artykul/1623809,oswiecim-amerykanskie-centrum-pokoju-i-pojednania,id,t.html

·        Spór o barak z Birkenauhttp://wyborcza.pl/1,75478,11269240,Spor_o_barak_z_Birkenau.html 

 

http://about.me/piotrs Tu i tam pisuje, jak takom Ochotem czuje, albo cuś mnie obliguje. | "Vi sono momenti, nella Vita, in cui tacere diventa una colpa e parlare diventa un obbligo" - Oriana Fallaci. ________________ np.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości