"- Krzysztof Mamiński zrezygnował, ponieważ został wielokrotnie obrażony w sposób chamski przez związkowców inwektywami rodem z ulicy Brzeskiej w Warszawie. To nie było jednorazowe, był obrażany przez jakiś czas i w końcu miał dość - powiedział dzisiaj prezes PKP SA Jakub Karnowski. Jak dodał, nie wie jeszcze, kto będzie reprezentował pracodawców w rozmowach ze związkami."
www.rynek-kolejowy.pl/39244/Karnowski_Maminski_mial_dosc_chamskiego_jezyka_rodem_z_Brzeskiej.htm
Ten argument z ulicą Brzeską wydaje mi się równie trafiony / chybiony* jak przejazdy I klasą. Niezły chwyt PR - wielu dziennikarzy udało się nabrać.
Nie wie ktoś o co chodzi z tą ulicą Brzeską w Warszawie? Kuba nie lubi Pragi, albo Bazarku Różyckiego? Stary AK-owiec pamięta, że na Pradze Laski &... pili z Ruskimi, jak walczyliśmy, czy może wprost wyklucza? Od wojny już minęło ponad pół wieku, czas na zmiany i ocieplenie stosunków. Zresztą w Warszawie teraz sporo przyjezdnych, którzy już nie kumają, o co chodzi z tą Pragą. Podobno klimat się tam już zmienia. Coś się dzieje.
Wg Wiki: "W związku z faktem, że Stara Praga staje się modną częścią Warszawy, powstają w ostatnich latach liczne inicjatywy mające na celu zmianę oblicza ulicy"
Może należałoby wskazać Czerską, jeśli język nienawiści Prezes miał na myśli?
A tymczasem kolej polska podupada. Ludzie oszczędzają i nie pojadą, bo jak mam ochotę pojechać np. na Dolny Śląsk - to tanio się już nie da. Kiedyś mogłem Przewozami Regionalnymi za jakieś 30 PLN weekendowo, a teraz liczna przewoźników się zwiększyła. Doszły Koleje Wielkopolskie. Do 37 PLN musiałbym dołożyć jeszcze 10 dla KW i to bariera zaporowa. Na Inter City mnie nie stać. No to nie kupię biletu i nie pojadę, trudno, kolej też nie zarobi. Zmniejszą ilość pociągów, bo ludzie nie korzystają..., konkurecyjność, by żyło się lepiej.
Komu? Może nowym prezesom i członkom rad nadzorczych w nowych spółkach?
Ujawniamy kulisy sytuacji na PKP:Prezes nie zna się na kolei, dyrektor nie wie gdzie pracuje, a segregator poczty zarabia 20 tys. zł
- Jestem pierwszym człowiekiem na tym stanowisku bez doświadczenia i wykształcenia kolejowego. Myślę, że to mi w pewnych sprawach daje przewagę i świeżość spojrzenia – powiedział Dziennikowi Gazecie Prawnejprezes PKPSAJakub Karnowski.
gazetabaltycka.pl/tag/prezes-nie-zna-sie-na-kolei
Więcej szczegółów o przywilejach kolesi mozna znaleźć np. w Liście otwartym nr 4, jeśli ktoś do tej publikacji dotrze.
"Wygląda na to, że minister Sławomir Nowak i prezes Jakub Karnowski ustanowili dla swoich (grupa około 100 osób) niespotykane przywileje, a dla ich sfinansowania chce odebrać ulgi przejazdowe dla ponad 100 tysięcy kolejarzy oraz emerytom i rencistom kolejowym
- napisali związkowcy."
Skandalicznie wysokie zarobki na PKP! 350 tys. zł premii dla prezesa. Kierowca z pensją kilkunastu tys. zł
...
Na czym faktycznie polega restrukturyzacja na PKP – już pisaliśmy.
Setki nowo zatrudnionych ludzi, w dodatku wcześniej nie mających nic wspólnego z pracą na kolei. Co ich łączy? Są znajomymi i kolegami nowego prezesa PKP Jakuba Karnowskiego lub ministra Sławomira Nowaka.
...
List otwarty związkowców PKP do premiera Donalda Tuska
* Profesjonalista nie musi mijać się z prawdą i używać tego typu argumentów, bo kuma bazę i potrafi rozmawiać merytorycznie. Podobno w krajach gdzie nie ma Tuska szefem kolei zostaje po przejściu kilku szczebelków kariery i po jakiejś przynajmniej minimalnej praktyce w firmie. Nawet tatuś sadzając na stołku w swojej prywatnej firmie synusia najpierw zapoznaje go ze specyfiką, pozwala poczuć blusa, pobiegać po działach i stanowiskach eksploatacyjnych i pracuje taki jak zwykły robol, by mógł zakumać bazę, nabrać doświadczenia i ogarnąć na czym polega działalność firmy, czym będzie kierował i zarządzał. Wtedy synalek może podejmować decyzje w oparciu o jakąś wiedzę. I tak to jakoś się toczy.
Facetowi, który nie pracował wcześniej na kolei trudno się dziwić, że się nie zna na tej kolei, a przecież coś zalewać musi. Niekoniecznie robaka. Kolejarzom współczuję. Kolegom Karnowskiego i Nowaka żyje się lepiej, gratuluję. Kolejny sukces Platformy kolesi.
PS
Gadają, że w krajach gdzie nie ma Tuska pociągi śmigają z prędkością ponad 200 km / h, ale to już chyba imperialistyczna propaganda sukcesu, przeginają?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)