Słuchałem przed chwilą RAZ-a w Radiu Maryja. Wspomniał fajną historyjkę. Któryś z biskupów przed wyborami zaapelował, żeby nie wybierać złodziei. Wtedy odezwała się Gazeta Wyborcza i inne prorządowe media z pretensjami i krzykiem, że oto gwałcą dobre obyczaje - Kościół miesza się do polityki i wzywa do głosowania przeciwko PO-wcom - na Prawo i Sprawiedliwość.
Pamiętajcie tę historię, bo ja jakoś nie za bardzo, ale nie przeczę, że coś takiego było.
Tytułowym Lemingom wyjaśnię od razu, że ksiądz biskup nie wzywał do głosowania na jakąś konkretną partię, a przynajmniej jej nazwy nie wymienił. Skąd zatem mainstreamowe media wiedziały o kogo chodzi?
PS
Ostatnio sporo o wyborze marszałka Sejmu się mówiło, czy nawet marszałkini.
Ostatnie spotkanie z Krzysztofem Putrą
http://about.me/piotrs Tu i tam pisuje, jak takom Ochotem czuje, albo cuś mnie obliguje. | "Vi sono momenti, nella Vita, in cui tacere diventa una colpa e parlare diventa un obbligo" - Oriana Fallaci. ________________ np.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka