- Skoro już
uświadomiłem szanownych P.T. Baranów (określenie Tomasza Lisa) o tym, o czym chyba nawet sama Gazeta uczciwa Adama, aczkolwiek z natury i po red-naczu bojownicza - bała się jednak też napisać, mianowicie, co do nich mówił sam Pan Premier Tusk, Donald - proklamując
- to może pora na c.d.
Mnie osobiście trochę zastanawia też to dlaczego się nie spisuje tego co Pan Premier mówi, a do tego nawet bywa, że znikają strony internetowe z informacjami i ukrywane są filmy.
Niestety również Ministerstwo Spraw Zagranicznych bywa niedoceniane chyba, podobnie jak sam "tani" Premier. I w szczególności odnoszę wrażenie, że część informacji o poprzedniej strukturze MSZ i archiwum zostało "skasowane".
Chyba nikt nie zwracał uwagi na to, co mówi spec od robienia dziubka i innych dziwnych min. Już posiadanie psedo "Radek" nasuwa skojarzenia z "metodami stalinowskimi" i ich soobistym prekursorem, głosicielem, a jednocześnie doradcą tegoż Stalina - niejakim Radkiem, właśnie, który to wg wiki:
"Karol Radek, właściwie Karol Sobelsohn (ur. 31 października 1885 we Lwowie[1], zm. 19 maja 1939 w Wierchnieuralsku) – działacz Kominternu, polskiego, niemieckiego i rosyjskiego ruchu socjaldemokratycznego i komunistycznego, polityk bolszewicki, dziennikarz i publicysta pochodzenia żydowskiego.
...
Doradca Stalina ds. polityki międzynarodowej. W 1934 z oficjalną wizytą w Polsce. Jako utalentowany, ale cyniczny dziennikarz gromił swoich dawnych towarzyszy i innych wrogów Stalina, żądając dla nich kary śmierci. Autor panegiryku "Architekt społeczeństwa socjalistycznego", był jednym z pierwszych głosicieli kultu jednostki Stalina."
pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Radek
Ponadto IMHO ewidentnie kłamie mówiąc, że był pierwszą osobą w Polsce, która dowiedziała się o Smoleńsku - wszystko na to wskazuje, bo jeśli Dyr. Departamentu Wschodniego nie było na lotnisku i zadzwonił do udzielającego "Radek" to tenże Dyr. był pierwszą osobą w Polsce, która posiadła info o "zamachu" (jak to określił Pan Premier - poprzednio obowiązywało określenie katastrofa). A nie "Radek". Proste. Jeżeli kłamie, to musi mieć powody, bo o brak umiejętności rozróżniania prawdy (faktów) od "urojeń" - nie śmiem Go podejrzewać - wszak sam przestrzegał "przed dawaniem wiary urojeniom" Antoniego Macierewicza i wypowiedział się na temat Organu do myślenia i planowania.
Ad meritum
Co prawda musi to na Rusi, a w Polsce jak kto chce, ale jednak skoro szef nakazuje to chyba trzeba? Proszę zwrócić uwagę na formę - my musimy! Dokładnie nie wiadomo co poeta ma na myśli mówiąc my, czy to formuła zapożyczona od towarzyszy - tak się kiedyś mawiało za komuny w liczbie mnogiej, czy też ich jest legion albo co - tego nie wiem. Niemniej jednak występuje liczba mnoga i kategoryczne stwierdzenie, że nada w kontekście Białorusi chyba.
"My musimy mieć [y y] przemyślaną [y] politykę i [myślą..] myśleć i planować głową, a nie jakąś inną częścią ciała"
No to 3mam za słowo, jako się rzekło - Kobylański u płota.
http://about.me/piotrs Tu i tam pisuje, jak takom Ochotem czuje, albo cuś mnie obliguje. | "Vi sono momenti, nella Vita, in cui tacere diventa una colpa e parlare diventa un obbligo" - Oriana Fallaci. ________________ np.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka