PS
32 obserwujących
1043 notki
831k odsłon
  1712   0

Bałwan na Twitterze

Może nie wszyscy widzieli - Pan Premier via Twitter napisał coś o Bałwanie i nawet zdjęcie, a dokładnie to nawet 2 (*dwa) opublikował

Donald Tusk 13godz.
"Wielkanoc na Kaszubach. Mikołaj, ja i bałwan. (Bałwan z prawej) "
 
 
 
W związku z czym rozpętała się ożywiona dyskusja. Ktoś zapytał, czy to po prawej patrząc od naszej strony, czy też może od strony tych na zdjęciu, a szczególnie tego gościa ze stossunkowo długim, pomarańczowym (a może nawet różowym albo marchewkowym - ale to kobiety wiedzą lepiej, bo się znają na kolorach) nosem. Tu (poniżej) widać lepiej
 
 
W związku z powyższym pomyślałem o zorganizowaniu jakiegoś głosowania, Sondy ulicznej, albo innej takiej, w której to indagowani astronauci wypowiedzą się i ustalą jednoznacznie - może w formie np. Ankiety kto właściwie, czy też co jest Bałwanem, bo pojawiły się już różne wersje.
Nie można przecież chyba nawet jednoznacznie wykluczyć, że Ktoś się przebrał za tego Bałwana.
 
I tak debata się toczy - np.: 

 

Jednak Pan Min. zauważył (*słusznie, poniekąd), że to nie to słowo.

Pozwoliłem sobie jednak polemizować

Ale to nie wszystko. Gadają też, że ten szeroki uśmiech to nie przypadek i że ten Bałwan kogoś przypomina. Padło nawet tajemnicze słowo "Scheta" (w kontekście takiej oto zaczepki adresowanej do Pana Premiera: "Ale Pan tego Scheta musi nie lubić.") ale nie śmiem się domyśliwać co to mogłoby znaczyć.

Szczególnie w kontekście roszyfrowania zagadki kreta i ujawnienia przez posła Suskiego na swoim blogu, znaczy się na "naszych blogach" (naszeblogi.pl) jak to i w jakich okolicznościach doszło do zdemaskowanania tej kolejnej już (PO hazardowej i innych takich) afery podsłuchowej za pomocą super nowoczesnego wynalazku

Blog Marka Suskiego | Marek Suski | 2013-04-01 07:41

 
I przy okazji sie przyznał Pan Poseł (miał odwagę na okoliczność Świąt być może) do tego, że... nie robił niczego, co by było zgodne z normami postępowania w państwie prawa.
A co mo z kolei wydaje się szokującym oświadczeniem, ewentualnie przejęzyczeniem, w związku z czym zamieściłem też tam taki oto komentarz
 
nowy

Było cokolwiek, drobiazg jakiś - przynajmniej jedną małą, malutką rzecz zrobić zgodnie z prawem, tak od Święta. Może wtedy nie musieliby podsłuchiwać  :).


* słusznie, faktycznie Pan Min. użył określenia "ponuracy", a nie pesymiści, nawet notkę na tę okoliczność napisałem, zdjęcia zamieszczając "ponuraków" ale mi wcięło, może dlatego, że się uśmiechali albo co?

Lubię to! Skomentuj94 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale