Piotr Stróż Piotr Stróż
409
BLOG

Stefanowi Niesiołowskiemu - dobre słowo o Platformie i o Rządzie

Piotr Stróż Piotr Stróż Rozmaitości Obserwuj notkę 6

    

foto z  www.facebook.com/photo.php


Drogi Stefanie,

byłeś kiedyś z nami...

mógłbym tak zacząć, jak słynny

List do Stefana Niesiołowskiego - Gazeta Wyborcza

wyborcza.pl/1,75515,6047643,List_do_Stefana_Ni...
8 gru 2008
Drogi Stefanie! Jesteśmy z Tobą. My, uczestnicy demokratycznej opozycji, znamy Ciebie od lat. I od lat ...

 

 

 

ale nie zacznę, bo się osobiście nie znamy.

Panie Stefanie,

jestem pod wrażeniem Pańskich wypowiedzi. A szczególnie ostatnich.

„Niesiołowski: Największy problem Platformy to nieprzytomna nagonka medialna”

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13910611,Niesiolowski__Najwiekszy_problem_Platformy_to_nieprzytomna.html

 

 

„Stefan Niesiołowski atakuje media: Dziennikarze faszerują ludzi papką, że PO nic nie robi”

http://natemat.pl/61367,stefan-niesiolowski-atakuje-media-dziennikarze-faszeruja-ludzi-papka-ze-po-nic-nie-robi

Ale to nie wszystko, bo ja osobiście słyszałem Pańską wypowiedź w telewizji i wiem, że Pan też mówiło tym, że dobrego słowa nikt nie powie o tym rządzie i o platformie. I tak sobie myślę, no może i ma Pan rację, no, przekonał mnie Pan i pomyślałem sobie – ja powiem, tzn. napiszę, a co.

I to jest właśnie to, o czym chyba tzw. opinia publiczna powinna była wiedzieć, a chyba dotąd nie uświadamiała sobie nawet. Dopóki Pan nie odkrył przed nami tego, co dotąd było jakby zakryte, ale jakby się tak dobrze przyjrzeć – to rzeczywiście. A to kolejna katastrofa, a to bałagan w Warszawie w związku z zamknięciem stacji metra, czy cóś, a to znowu bezrobocie, a o sukcesach ostatnio cicho.

Niedościgniona forma i fenomenalna merytoryka, że tak to nazwę – trafił Pan po prostu w sedno problemu, prawie jak nie przymierzając Aleksander Kwaśniewski. Rzeczywiście trudno usłyszeć dobre słowo o tym rządzie i o Platformie, szczególnie ostatnio. I tak się wzruszyłem, że pomyślałem sobie – ja napiszę. No może nie słowo, ale kilka i chyba w takim razie wyrazy, wyrazów znaczy uznania i innych takich dobrych, ale jak się to przeczyta na głos – to wtedy będą słowa chyba też dobre, no nie?

Postępowy ten nasz, umiłowany i światły Rząd, i ukochana nasza Partia Platformy, czyli Miłości Obywatelskiej oraz Pan Prezydent Bronisław, oby żył wiecznie, Komorowski to najwyższy szczyt dobrości na jaki tylko moglibyśmy liczyć i nawet nie wiem, czy zasługujemy. O podwyższonych standardach Platformy wspominał już zresztą Pan Sekuła, wtedy jak prowadził komisję śledczą w sprawie tej afery, co to jej nie było. I wyjaśnił, jak trzeba.

Możemy być dumni z Polski. Państwo zdało egzamin. W obliczu tak wielkich wyzwań i światowego kryzysu udało się nam być przez czas jakiś zieloną wyspą. A to jeszcze nie wszystko.

Dzięki Panu Premierowi każdy ma to co ma, bo Pan Premier rządzi i czuwa, by nam niczego nie zabrakło. To ogromna odpowiedzialność – być Premierem. Być może nie wszyscy sobie nawet z tego zdajemy sprawę, a do tego jeszcze tyle lat i prawie 40 milionowego kraju. No może mniej, ale jak się doliczy Polonię i emigrację za chlebem, to coś koło tego wyjdzie, no nie? Bo za wolnością to się już chyba nie emigruje, jak to za komuny bywało, co nie? Chociaż złośliwie gadają, że totalitaryzm – taki o. Rydzyk np. tak powiedział w Brukseli, ale czujny TVN to nagrał, nasłany przez Miśka Kamińskiego i ujawnił, wychwyciwszy z całego tego o geotermii, czy źródłach energii to co najważniejsze. No boprzecież kto będzie słuchał o jakichś źródłach energii - po co to komu. Gaz to nam przecież Rosja dostarcza – prawie za darmo i ocieplenie stosunków mamy, więc po co sobie tym głowę zawracać, co nie?

Nie to co za tego Kaczyńskiego, kiedy to zakręcili kurki i pielęgniarki wyszły na ulicę, a nawet weszły do kancelarii premiera, a co. Teraz to by ich nawet chyba tam nikt nie wpuścił, no nie? Taki porządek zaprowadził Pan Tusk, Premier znaczy.

Ład, porządek, dyscyplina musi być – jak mawiał mój znajomy z Pruszkowa.

Serdeczne gratulacje. Wszystkiego najlepszego.

Kolejnych sukcesów życzę Panu i Platformie Obywatelskiej oraz temu Rządowi Pana Premiera. Zresztą ich już i tak nie sposób zliczyć, chociaż ktoś usiłował –o chyba tu – link.

Bardzo wiele tych sukcesów i ożywienia zarówno Pan osobiście, jak i Pańska formacja wnosicie do polskiej debaty publicznej.

Spokój, opanowanie, miłość, empatia, szacunek, zdecydowanie, a jednocześnie nieprawdopodobna wprost odporność na krytykę biją pozostałych na głowę. No, ale trzeba też przyznać, że nie pozwala Pan sobie wchodzić na głowę i potrafi odpowiedzieć szorstko, nazywając odważnie rzeczy po imieniu, a nawet osoby po nazwisku np.: "Grafoman Meller". Nie przypadkiem Pan Premier Tusk nazwał Pana „naszym bohaterem” – przypomnę, bo muszę się pochwalić, że ja to słucham Pana i Pana Premiera, chociaż nie zawsze wszystko rozumiem, no ale są na szczęście żółte paski. Ale to akurat pamiętam, bo poszło o tę Ewę Stankiewicz, co to najpierw Pan Premier mówił, że ma Pan przeprosić, ale później, chyba pod wpływem głosu rozsądku Pani Renaty Rudeckiej-Kalinowskiej, tej, co to pisze na salonie dwudziestym czwartym fantastyczne teksty o Jarosławie Kaczyńskim i o jakimś PiS-ie, czy coś w większości, ale ostatnio nie czytam już, bo mnie skasowała komentarzy kilka tam na swoim blogu, no to myślę sobie, chyba nie dorastam poziomem, czy c€ś, i co to Ją nawet cytował był Pan Premier – zmienił zdanie i już nie kazał Panu przepraszać, ale nazwał Pana wtedy „naszym bohaterem”. Tak – pamiętam dokładnie, bo się wsłuchiwałem, jak też Pan Premier to zrobi, a tu masz, normalnie, szok. Jestem pełen podziwu, normalnie mnie zaskoczył Pan Premier, totalnie, żeby nie powiedzieć totalitarnie.

 

No i to wykształcenie członków i sympatyków Platformy. Młodzi, wykształceni, z większych ośrodków – to jest to. Nie jakieś mohery i ciemnogród zacofany, co to być może nawet embrajerem nie leciał, albo co. Bo niewykształconych – słusznie jak słyszałem rugujecie ze swoich szeregów za niepłacenie składek – np. takiego Ryszarda Cybę z Częstochowy, czy tego, co to latał z tą siekierą po Wawelu ostatnio, Grzesia Ś., czy jak mu tam. I tak trzymać, znaczy się nie siekierę bynajmniej, tylko rugować.

Nawet w stosunku do agresywnej dziennikarki wiedział Pan jak się zachować, żeby pana nie nagrała i nie przedstawiła materiału zmanipulowanego po pisowsku, czy c€ś. Pamiętam ten incydent pod sejmem, to po głosowaniu w sprawie przedłużenie wieku emerytalnego chyba było i ktoś się bezczelnie śmiał zapytać wtedy – jak Pan głosował i słusznie odpowiedział Pan, że co to go obchodzi – nie jego sprawa. A przecież powszechnie wiadomo jak. Zresztą jak nie wie, to może sobie przeczytać w Internecie, no nie? A co będzie kompromitujące i podchwytliwe pytania zadawał, pisowiec jakiś, czy c€ś.

I tak trzymać, Panie Stefanie.

Zresztą wykształconych ludzi w Platformie nie brakuje, np. Profesor Bartoszewski – chociaż złośliwi gadają, że nie ma matury, no bo niby jak miał zrobić, jak siedział w Oświęcimiu, no nie?

Nie znajduję  słów, żeby wyrazić swoje wzruszenie. Pańskie wypowiedzi wywołują ożywioną dyskusję. Pamiętam, jak po tym szczawiu wzrosło zainteresowanie zupą szczawiową, a jeszcze nie sezon na mirabelki…

Nawet tu też - po ostatnich wypowiedziach Twoich - na salonie dwudziestym czwartym też o Panu chyba ktoś napisał http://salonowcy.salon24.pl/507304,polski-profesor-gardzi-polskim-profesorem#

co prawda raczej niepochlebnie, ale dyskusji o nauce nigdy za wiele. A kto, jeśli nie Ty potrafi odróżnić karalucha od pluskwy w Sejmie?

Stefanie, jesteś Wielki!

http://about.me/piotrs Tu i tam pisuje, jak takom Ochotem czuje, albo cuś mnie obliguje. | "Vi sono momenti, nella Vita, in cui tacere diventa una colpa e parlare diventa un obbligo" - Oriana Fallaci. ________________ np.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości