Co jeszcze musimy przejść, jakie jeszcze chomąto musimy mieć nałożone jako obywatele, żeby zaspokoić wygórowane wymagania naszych wybranych na piedestał?
Powróćmy do historii podatków.
Podatki powstały dla najbogatszych obywateli celem umożliwienia prowadzenia kosztownych wojen. Z czasem rządzący wprowadzali udoskonalenia, które wymagały nakładów finansowych, więc zapotrzebowanie budżetu rosło, a wraz z tym wysokość podatków, ponadto podatkami objęto wszystkich obywateli.
Paradoks obecnych czasów polega na tym, że Państwa są finansowane wyłącznie przez biednych. Jak to możliwe? Obecnie bogaci korzystają z takich rozwiązań, że nie muszą płacić podatków, bo wiedzą jak i stać ich na to.
1. Czy myślicie, że bogaty właściciel firmy zapłaci wyższy VAT? Absolutnie nie! Jeśli zapłaci VAT, to będąc watowcem zapłacony VAT odzyska i nie będzie to miało dla niego większego znaczenia.
2. Czy bogaty zapłaci podatek? Zależy! Czy widzieliście może olbrzymie sklepy sieciowe, które regularnie co kilka lat zmieniały nazwę? To są właśnie zabiegi po to, aby uciec od płacenia podatku.
3. Czy bogatego dotknie podatek Belki, czy planowany podatek bankowy? Oczywiście, że nie! Co robi bogaty człowiek z pieniędzmi? Kupuje nieruchomości, inwestuje na giełdzie, lub w firmę a jeśli ma gotówkę to lokuje na koncie, ale w Szwajcarii.
4. Czy bogatemu szkodzi reforma i likwidacja ofe? Oczywiście, że nie! Emerytura dla niego to grosze i ochłapy. On zarabia na funduszach inwestycyjnych, a dla prcujących na etacie ZUS i II OFE to niestety podstawa przyszłej egzystencji.
5. Likwidacja przywilejów, dodatków rodzinnych, zmniejszenie o 75% zasiłku pogrzebowego na pewno nie uderzy w bogatych. Bogaci mają zwykle mało dzieci (1-2), rzadziej chowaja bliskich i nie potrzebują przywilejów.
Nie łudźcie się, że rząd (może nawet nierząd) nie wprowadzi podatku katastralnego. Oczywiście, że szukają możliwego pretekstu by go wprowadzić. Czy jest to podatek sprawiedliwy? Możliwe, ale na pewno nie dla tych, co wzięli wysoki kredyt na mieszkanie, lub dom, albo otrzymali spadek.
Polaków uznających się za biednych i żyjących na bieżąco jest bardzo dużo i wszyscy muszą sponsorować ZUS, KRUS, biura rządowe, wycieczki i drogie obiady polityków.
Jednocześnie stajemy się coraz biedniejsi, na coraz mniej nas stać, paliwo i jedzenie jest coraz droższe, więc nie kupujemy, spada obrót, zamykane są kolejne firmy, kolejni ludzie tracą pracę, mniejsze wpływy do budżetu, większe podatki i...
...zanim się obejrzymy, kraj popadnie w ruinę.
CZAS DZIAŁAĆ, ZAWIĄZAĆ KRĄG I UDOWODNIĆ WSPÓLNYM CHÓREM, ZE PIENIĄDZE SĄ GDZIE INDZIEJ!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)