Trudno coś mądrego napisać, słów i ładu myśli po temu brakuje.
Tragedia pod Smoleńskiem zabrała Polsce wielu mądrych ludzi, często tych z którymi się spieralismy... I tutaj pojawia się pytanie, to z kim się teraz wadzić będziemy? i o co? To jest jeden z aspektów Jej wymiaru publicznego.
Dla mnie jednak ta katastrofa ma przede wszystkim jedną i to bardzo prywatną twarz. Twarz Asi Agackiej - Indeckiej, której nie sposób będzie zapomnieć. Asia, dla nas adwokatów była przede wszystkim wielkim i mądrym przywódcą, dla niektórych zaś, m.in. dla mnie była wspaniałą koleżanką.
Znałem Ją jeszcze w czasie studiów i początków Jej pracy na uczelni, razem aplikowaliśmy ucząc się zawodu adwokata, by później w tych samych sądach reprezentować ludzi w ich problemach. Mam przed oczami spotkania Studenckiego Koła Młodych Prawników, które najpierw zakładała, by potem wraz z późniejszym mężem być jego dobrym duchem, wspólne wyjazdy, spotkania, Jej ślub, Jej męża i córkę. Ostatni raz spotkalismy się w minionym tygodniu przed Sądem Okręgowym w Łodzi, Ona wchodziła, ja akurat z niego wybiegałem. Parę słów rzuconych w pośpiechu, uśmiech. I tak już zostanie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)