Piotr Pe Piotr Pe
45
BLOG

Prawnicy ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem

Piotr Pe Piotr Pe Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Z uwagą przeczytałem informacje na stronach Naczelnej Rady Adwokackiej i  Ministerstwa Sprawiedliwości informację o porozumieniu jakie zawarły Ministerstwo oraz samorządy zawodowe notariuszy, radców prawnych i adwokatów w sprawie bezpłatnego świadczenia pomocy prawnej rodzinom ofiar katastrofy. Cel i intencja jak najbardziej szczytne, gest piękny i godzien jedynie pochwały, a do tego możliwość podkreślenia w mediach, że prawnikom zebranym do kupy przez Ministra Sprawiedliwości nie tylko o kasę chodzi.

Tylko, czy ta inicjatywa - wierzę, że przedsięwzięta z potrzeby serca - nie jest przypadkiem dowodem pewnej ułomności...? Pewnych wad i słabości pomocy prawnej świadczonej dla ludzi znajdujących się w potrzebie i nie mających z czego zapłacić adwokatom, czy notariuszom. A jednocześnie czy nie jest to wyraz pewnej słabości moralnej środowisk prawniczych, które aby pomóc ludziom dotkniętym tragedią w tym najcięższym dla nich okresie, muszą podpisywać porozumienia z Ministrem? Przecież wcześniej, gdy działy się tragedie w naszym kraju, takie jak stan wojenny, klęski żywiołowe, czy katastrofy, to adwokaci (o innych profesjach prawniczych się nie wypowiem, bo nie wiem) nader często pomagali ludziom nieodpłatnie. Przecież nawet dni pomocy Pro bono, które zainicjowała właśnie śp. Asia Agacka - Indecka nie wymagały porozumień z Ministerstwami, a wcześniej jeszcze pełniono dyżury w Radach Adwokackich  przez adwokatów udzielających porad za darmo i bez rozgłosu. Wreszcie, nie umniejszając w niczym cierpieniu i sytuacji, w której znaleźli się krewni ofiar ostatniej katastrofy, my adwokaci na codzień spotykamy się z problemami ludzi, którzy właśnie niedawno utracili bliskich w wypadkach, co częśto było dla rodzin nie tylko tragedią osobistą, ale i początkiem ruiny finansowej. Dlaczego te ofiary mają być traktowane inaczej? Czy ich ból i sytuacja, w której się znaleźli są lżejsze tylko dlatego, że mniej osób wokół zginęło i wypadek był anonimowy, jakich setki się zdarzają?

Nie stawiam tych pytań aby kwestionować sens ostatniego porozumienia, aczkolwiek nie sposób nie dostrzec jego medialnego waloru dla wszystkich sygnatariuszy. Natomiast chciałbym aby nasze samorządy zawodowe, a także Ministerstwo Sprawiedliwości, które dopiero się będzie musiało odnaleźć w swojej nowej roli po rozstaniu z Prokuraturą, potrafiły równie zgodnie i efektywnie współpracować przy poszukiwaniu rozwiązań, które będą skuteczne nie tylko od wielkiego dzwonu, ale i na codzień w zwykłym, szarym życiu, dla każdego szukającego sprawiedliwości, pomagającego mu prawnika i dla sędziego. Dotyczy to zarówno prawa ubogich do pomocy prawnej, jak i szeregu innych zagadnień.

Piotr Pe
O mnie Piotr Pe

...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości