Piotr Pe Piotr Pe
466
BLOG

Dopalacze, Olewnik i cały ten dym

Piotr Pe Piotr Pe Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Działo się ostatnio trochę i chyba podzieje jeszcze przez dni parę lub tygodni.

Otóż nasz Pan Premier w towarzystwie Ministrów Zdrowia i Sprawiedliwości postanowili rozpocząć walkę z dopalaczemi, akurat w dniu w którym konkurencja spod sztandaru Stańczyka z Lublina postanowiła dumnie ogłosić światu swoje powstanie. Ot taki drobny przypadek. Przez trzy lata Pan Premier, a Minister Sprawiedliwości przez czas nieco krótszy, nic sobie nie robią z tego, że w kraju powstają coraz to nowe sklepy z substancjami narkotykopodobnymi, pozwalają im się rozwijać, tworzyć sieci, zatrudniać ludzi, zarabiać miliony i nawet inwestować w kulturę (kto nie wierzy niech poczyta o koncercie rapera Tede w Łodzi w minioną sobotę). Przez te lata pozwala się setkom ludzi truć tym świństwem, uzależniać, tracić zdrowie, a czasem życie i wszystko jest w porządku, Rząd nic nie musi robić przecież, jest świetnie! A tu nagle w minioną sobote dowiadujemy się, że dla Rządu skala problemu jest ogromna, że trzeba działać natychmiast, że handlarze legalnych narkotyków prawo naginają, a nie jak przez ostatnie trzy lata działają w jego granicach, że Rząd musi działać, natychmiast, za wszelką cenę i skoro inni z prawa się śmieją i je wykpiwają, to Rząd nie dość, że ma prawo, ale wręcz ma obowiązek samemu je wykpić i wykorzystać pod byle pozorem. Okazuje się bowiem, że w jednym specyfiku znaleziono ślady po nielegalnym narkotyku, no to zakazuje się wszystkich specyfików podobnych. Mam jedynie nadzieję, że jeżeli jakiś niechlujny młynarz przemieli woreczek mąki ze sporyszem, to nie wycofa się całej mąki w Polsce z użytku. Mam nadzieję, że po ostatnich zatruciach grzybami Rząd nie zakaże handlu nimi, po prostu lubię i placki i grzyby.

Ewentualnym krytykom przypominam, że nie porównuję produktów, porównuję sposób działania. A ten jest po prostu skandaliczny, żeby nie powiedzieć kryminalny. Przez ostatnie lata dość było czasu aby podjąć działania legislacyjne ograniczające, lub uniemożliwiające handel dopalaczami. Rząd miał po temu wystarczającą większość i nie wierzę, że ś.p. Prezydent L.Kaczyński by Rządowi w tym przeszkadzał. Zaś za czasu obecnej prezydentury ścieżka ustawodawcza na bank byłaby już absolutnie ekspresowa.

Zamiast zająć się tematem we właściwym czasie, a przynajmniej we właściwy sposób nasz Premier i Minister Sprawiedliwości postanowili działać brutalnie, na granicy prawa, czyli nadużywając pretekstu dla podjęcia nieproporcjonalnych dla owej pretekstowej przyczyny działań - w jednym specyfiku coś znaleźli, to zakazali wszystkich i zaprzęgli w ściganie (teraz powiem to ze smutkiem) legalnie dotąd działających przedsiębiorców handlujących dopalaczami. A działali legalnie tylko dlatego, że ów Rząd na to się przez trzy lata godził i to akceptował!!! Teraz Pan Premier i Minister Sprawiedliwości (Panią Minister od Zdrowia celowo pomijam) nagle się obudzili i zakrzyknęli, że handlarze dopalaczami po bandycku wykorzystują prawo, to i Rząd ma prawo działać po bandycku!!! I od innych (np. sędziów, czy adwokatów) akceptacji tego prawnego bandytyzmu oczekiwać.

Moje gratulacje! Rząd RP ściga się z szemranym biznesem w konkurencji kto z nich lepszy w przekręcaniu prawa.

 

Do rewelacji GW dzisiaj dorzuciła rzekomą prostytutke w domu K.Olewnika. Ukazał się nawet obszerny wywiad z Ministrem Sprawiedliwości (mam nadzieję, że na mówienie o śledztwie ma zgodę Prokuratora sprawę prowadzącego, bo to w tym kraju bywa karane, o czym się już np. paru dziennikarzy przekonało).

Czegóż się zatem z GW dowiadujemy? Otóż po latach odkryto plamę krwi na sofie należącą do nieznanej osoby....! Z tego wniosek, że była tam prostytutka, którą zamordowano, bo krwi się dużo wylało. Kto ma w rodzinie lub znajomych policjanta, adwokata, prokuratora lub sędziego zajmującego się sprawami karnymi nie może nie wiedzieć, że zwykle po paru tygodniach, a nawet dniach nie da się ustalić dokładnej daty rozlania się krwi, a często i płci osoby od której krew ta pochodzi. Tak więc spekulacje GW i Pana Ministra potraktować należy tylko i wyłącznie jako robienie sztucznego zamętu, przy czym uważam, że GW została tutaj wkręcona. Szkoda tylko tej rodziny, która dość już się wycierpiała.

 

Co z tego wynika? Otóż jedno, za wszelką cenę ludzie mają nie myśleć o wesołku z Lublina i jego powstającej partii, a to oznacza, że zaczyna być poważnie.

Piotr Pe
O mnie Piotr Pe

...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości