Piotr Sobieski Piotr Sobieski
747
BLOG

Jeszcze o energii atomowej

Piotr Sobieski Piotr Sobieski Polityka Obserwuj notkę 27

Trzech Japończyków pracujących przy reaktorze trzecim w elektrowni atomowej Fukushima w Japonii zostało napromieniowanych powyżej ustalonej normy. Dwóch z nich ma poparzone nogi. Do dziś nie udało się naprawić zasilania układów chłodzących elektrowni, dlatego Japończycy chłodzą reaktory wodą morską, polewając je z zewnątrz. Do momentu naprawy awarii, a mija już prawie dwa tygodnie od dnia trzęsienia (13 marca) to jedyne co można w tej sprawie zrobić. Czy Japończycy zdecydują się wysłać do reaktora następnych ludzi, nie wiadomo. Ci którzy zostali napromieniowani pracowali przy układaniu kabli.

Piszę o tym wszystkim aby pokazać, że kraj tak zaawansowany technicznie i tak doskonale zorganizowany jak Japonia z trudem radzi sobie ze skutkami awarii, jeśli można to nazwać radzeniem sobie. Świat podjął w związku z tą sytuacją dyskusję na temat energii atomowej, a zwłaszcza kosztów jakie niesie za sobą jej wykorzystanie. Każda kalkulacja, pokazująca korzyści finansowe płynące z wykorzystania energii atomowej w porównaniu z innymi sposobami jej pozyskania, powinna także uwzględniać skutki i koszty ewentualnej awarii czy katastrofy. Ocena ryzyka wydaje się być tu istotnym elementem i wygląda na to, że zaoszczędzenie kilku dolarów to nie wszystko.

U nas wytworzyła się za to dosyć kuriozalna sytuacja, która może mieć niekorzystny wpływ na dyskusję o budowie elektrowni atomowej w Polsce i późniejsze bezpieczeństwo jej eksploatacji. Oto nastąpił podział na tych racjonalnie myślących, trzeźwo i bez strachu oceniających sytuację i przyszłość energetyki nuklearnej. Ich argumentem jest to, że awaria Fukushimy nie nastąpiła z powodu błędów technologicznych, ale w wyniku tsunami. Zwolennicy tej opcji podkreślają, że w Polsce tsunami nie występuje. Przeciwnikom budowy elektrowni atomowej w Polsce i nie tylko w Polsce przykleili łatkę panikarzy i histeryków. Po drugiej stronie są ekolodzy, ci którzy mają wątpliwości nie tylko co do niezawodności urządzeń stworzonych przez ludzi, ale również nie przejawiają bezkrytycznej wiary w nieomylność człowieka i obawiają się sił natury. Katastrofa w Czarnobylu 25 lat temu spowodowana była przez błąd ludzki, a ta ostatnia, w Japonii – przez siły natury. Odmówienie racjonalności argumentom zwolennikom tej jest nieuzasadnione. To raczej druga strona wychodzi z założenia, że „chcemy elektrowni, bo chcemy”, a elektrownię i tak zbudujemy jak zadeklarował premier Tusk.

Dyskusja w tej sprawie jest jak najbardziej konieczna, bo dotyczy nas wszystkich i tych mających się za racjonalnych i tych, którzy mają uchodzić za emocjonalnych. To nie jest na tyle błaha sprawa aby obawy kwitować mianem „histerii” czy „paniki” dlatego lepiej byłoby podchodzić do siebie bez uprzedzeń i rozważyć wszystkie „za” i „przeciw”.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka